 |
EBIB Elektroniczne fora EBIBa
FAQ Szukaj
|
DNIA 19.04.2010 FORUM ZOSTAŁO ZAMKNIĘTE. DLA CELÓW ARCHIWALNYCH POZOSTANIE BEZTERMINOWO W OBECNEJ FORMIE
Zainteresowanych dyskusjami zapraszamy na nowe Forum po adresem: http://forum.nowyebib.info
|
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Piotr Bierczyński
Dołączył: 30 Kwi 2003 Posty: 539 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 7:33 am Temat postu: |
|
|
Nie przekonuje mnie argumentacja, iż z powodu „wadliwej konstrukcji prawnej funkcjonowania Centrum Edukacji Bibliotekarskiej, Informacyjnej i Dokumentacyjnej” jedynym działaniem podjętym przez MKiDN jest decyzja o zamiarze likwidacji CEBID, to znaczy właściwie Pomaturalnego Studium Zawodowego Zaocznego.
Najmniejszym wysiłkiem, bez próby naprawienia, bez próby zmiany „wadliwej konstrukcji prawnej” postanowiono zlikwidować PSZZ. Uznano, że taki fragment jak PSZZ nie pasuje do placu budowy zarządzanego przez MKiDN i w związku z tym, znajdzie się walec i wyrówna. Wydaje się nieprawdopodobne, że nie była możliwa zmiana i naprawa tej „wadliwej konstrukcji prawnej”. Ważniejsza okazała się dla urzędników „wadliwa konstrukcja prawna” niż kształcenie bibliotekarzy realizowane przez PSZZ. Dziękuję bardzo za takie skutki likwidowania „wadliwej konstrukcji prawnej”.
Kolejny fragment pisma MKiDN: „w celu zagwarantowania możliwości ukończenia nauki na dotychczasowych zasadach słuchaczom drugiego roku Pomaturalnego Studium Zawodowego Zaocznego, funkcjonującego w ramach CEBID, likwidacja zostanie zakończona z dniem 31 sierpnia 2008 r.”
Środowisko, słuchacze są wdzięczni za możliwość ukończenia nauki. MKiDN okazał się ŁASKAWY i choć jest przekonany o „wadliwej konstrukcji prawnej” to jednak pozwolił dokończyć naukę na dotychczasowych zasadach. Przez rok będziecie więc słuchacze pobierali naukę w instytucji o „wadliwej konstrukcji prawnej”. Przejdziecie do historii.
Doceniamy troskę MKiDN, aby „dotychczasowe dokonania CEBID mogły nadal służyć doskonaleniu zawodowemu bibliotekarzy”. A co wszystko miałoby być zaorane.
Zapewne BN ucieszył fakt, iż dotychczasowy zapis ustawy o bibliotekach o zadaniach w zakresie doskonalenia merytorycznej działalności bibliotek zostanie poszerzony o ZEBID. Z drugiej strony, rodzi się pytanie. Skoro BN realizowała w tym zakresie zapisy ustawy, to po co jeszcze dodatkowe obowiązki, ZEBID. Ktoś powie, dotychczas to było z tym doskonaleniem merytorycznej działalności bibliotek różnie, raz lepiej raz tak sobie, czasem na „pół gwizdka”, jak czasu i sił starczało. Kto by się tak wczytywał w ustawę. Ci co chcieli robili co mogli. Ale teraz to maszyna zaskoczy i będzie ZEBIDowo.
I wreszcie coś na deser. „Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, świadom tego, że zmieniające się oczekiwania użytkowników bibliotek wymagają stałego podnoszenia kwalifikacji bibliotekarzy, stoi na stanowisku, że zawód ten powinni wykonywać absolwenci kierunku informacja naukowa i bibliotekoznawstwo lub innych kierunków studiów wyższych, zgodnie z potrzebami i profilem danej jednostki”. I zostaliśmy pouczeni, jakie są oczekiwania użytkowników bibliotek, wszystkich bibliotek, wszystkich użytkowników.
Marzeniem Ministra Kazimierza M. Ujazdowskiego jest zapewne, aby jeszcze za jego kadencji czy też następnej jego kadencji wszystkich użytkowników bibliotek obsługiwali absolwenci kierunku informacja naukowa i bibliotekoznawstwo lub innych kierunków studiów wyższych, zgodnie z potrzebami i profilem danej jednostki. WSPANIALE.
UWAGA ABSOLWENCI NIE MIESZCZĄCY SIĘ W TEJ GRUPIE. WEDŁUG MINISTRA NIE SPEŁNIACIE OCZEKIWAŃ UŻYTKOWNIKÓW, próżny był wasz trud kształcenia się w PSZZ. PRZECZYTAJCIE SOBIE JAK ZOSTALIŚCIE PODSUMOWANI.
ALE NIE ZAŁAMUJCIE SIĘ ABSOLWENCI, „planowane jest rozpoczęcie prac nad nowym opisem wymagań kwalifikacyjnych, uprawniających do zajmowania określonych stanowisk w bibliotekach” .
A TERAZ DO ROBOTY. TEGO OCZEKUJE MINISTER. NIECH „wysiłek całego środowiska przyczyni się do wypracowania najlepszych rozwiązań dotyczących zawodów bibliotekarskich, ich kształcenia i doskonalenia”.
Moim zdaniem protest powinien być kontynuowany, bo argumemty podane przez MKiDN są miałkie. I nie chodzi w tym przypadku tylko o wpisywanie się na listę. Krajowa Rada Biblioteczna dyskutuje nad dwoma wersjami uchwały w tej sprawie. Są więc różnice zdań. Czego dotyczą - nie wiemy. Ale to może ważny sygnał, że jeszcze nie wszystko przesądzone. Warto zastanowić się więc na dalszym protestem, nawet jeżeli miałoby to tylko ograniczyć się do przygotowania i przekazania pism komu trzeba, choć nie tylko do MKiDN.
Z powodu "wadliwej konstrukcji prawnej" chcą zlikwidować CEBID i PSZZ - NIE MUSIMY SIĘ NA TO GODZIĆ, CHOĆ MOŻEMY PRZEGRAĆ. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 9:17 am Temat postu: |
|
|
Witam!
Czy możemy poznać założenia projektów KRB?
Czy to jakaś tajemnica? Skoro mamy skupić swój wysiłek powinniśmy znać więcej informacji a nie suche komunikaty. Szkoda, że ministerstwo nie wspomniało o wyższych zarobkach dla wykształconych bibliotekarzy!!!
Barbara |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 9:35 am Temat postu: |
|
|
Okiem logika:
Z faktu, że zadania CEBID przejmuje nowa jednostka podległa BN
nie wynika, że planuje się wyeliminowanie osób ze średnim wykształceniem
jako pracowników bibliotek. Gdyby faktycznie tak miało być należałoby
rzeczywiście zlikwidować i "zaorać" CEBID a kształcenie pozostawić tylko
szkołom wyższym. Czyż nie mam racji? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia
Dołączył: 05 Lis 2003 Posty: 340 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 10:28 am Temat postu: |
|
|
| anonim napisał: | | Okiem logika:Z faktu, że zadania CEBID przejmuje nowa jednostka podległa BN nie wynika, że planuje się wyeliminowanie osób ze średnim wykształceniem jako pracowników bibliotek. Gdyby faktycznie tak miało być należałoby rzeczywiście zlikwidować i "zaorać" CEBID a kształcenie pozostawić tylko szkołom wyższym. Czyż nie mam racji? |
Ze średnim nie, tacy są przyjmowani i będą, gdzie przecież władza upchnie różnych swoich protegowanych? Pokończą jakieś kursy przyuczające i na tym zapewne sprawa się skończy, bo ilu z nich będzie zdolnych do zrobienia licencjata czy magistra? Chodzi tutaj jednak nie o średnie, a o średnie bibliotekarskie, przyzwoicie zdobyte w przyzwoitej szkole, bez stresu, że trzeba od razu coś „wyższego” za grube pieniądze. Kursy były dobre zaraz po wojnie i w pierwszych 20 latach po niej, kiedy ludzie nie umieli dobrze czytać i pisać, znowu szkółki przyzakładowe mamy tworzyć? No, jaką inną nazwę będzie miało to nowe kształcenie? Założę się, że: kurs pierwszego stopnia, kurs drugiego stopnia itd. ... I to ma nobilitować średnio wykształconych w zawodzie?
Co tu dużo gadać, dopracowaliśmy się własnej szkoły na nienajgorszym poziomie i sprzątnięto nam ją sprzed nosa. Według jakiego prawa tę szkołę przyrównano do tysiąca innych funkcjonujących w państwie? To była szkoła stworzona przez bibliotekarzy dla bibliotekarzy. I powinna zostać, niech by sobie nią kierowała BN, ale prawdziwą „szkołą bibliotekarską” o wysokim standardzie nauczania, nie produkcją kursantów...
Marysia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tamas
Dołączył: 27 Cze 2007 Posty: 62 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 10:45 am Temat postu: |
|
|
Idzie o następujący fragment pisma ministra:
"Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, świadom tego, że zmieniające się oczekiwania użytkowników bibliotek wymagają stałego podnoszenia kwalifikacji bibliotekarzy, stoi na stanowisku, że zawód ten powinni wykonywać absolwenci kierunku informacja naukowa i bibliotekoznawstwo lub innych kierunków studiów wyższych, zgodnie z potrzebami i profilem danej jednostki. "
I natychmiast powstaje pytanie: a co w sytuacji, w której całkowicie zgodnie z "potrzebami i profilem danej jednostki" wykształcenie średnie
pracowników (przynajmniej niektórych) jest zupełnie wystarczające?
Dość przejrzeć ogłoszenia "dam pracę" na tym forum, by okazało się, że wielu pracodawców uznaje wykształcenie średnie za dostateczne - bardziej zwraca się w nich uwagę na rzeczywiste umiejętności i kwalifikacje bezpośrednio potrzebne w pracy. Wniosek: obrał sobie pan minister błędne stanowisko, nie liczące się z rzeczywistością biblioteczną. Życzę pomyślnego stania!
Pytanie następne: DLACZEGO na początku podawano NIEPRAWDZIWE przyczyny likwidacji PSZZ i CEBID, argumentując, że "stawiają one słuchaczy w niekorzystnym położeniu"?
Kolejne: DLACZEGO nie próbowano zawczasu naprawić przepisów?
Adam Stopa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 12:25 pm Temat postu: |
|
|
Z rozbawieniem, ale i trwogą czytam pojawiające się w tym wątku wypowiedzi. Z rozbawieniem, bo niektóre są doprawdy prześmieszne, z trwogą zaś, bo jeśli tak myśli elita polskiego bibliotekarstwa, to jakiż musi być poziom gdzieś tam na dole?
Gdybym była złośliwa, to napisałabym, że kiepski musiał być poziom CEBIDu i jego agend, skoro absolwenci PSZZ nie mogą zrozumieć, że MKiD nie może być organizatorem szkółek zawodowych, nawet tych kształcących bibliotekarzy. Koniec, kropka. Cebidowska szkoła od niemal 10 lat działała prawem kaduka i należy tylko się cieszyć, że działalność bez umocowania prawnego nie pociągnęła za sobą anulowania wszystkich aktów z tą działalnością związanych, w tym zaświadczeń i dyplomów potwierdzających zdobytą tam wiedzę. Nie wiem. czy decyzja ministra była sprawiedliwa, ale że zgodna z prawem, to fakt. A o faktach przecież trudno dyskutować...
Gdybym była złośliwa, to napisałabym że niektórzy dyskutanci, ludzie wykształceni i to ponad średnią bibliotekarską, dlatego upierają się, żeby bibliotekarzom wystarczała matura plus jakiś kurs, że boją się konkurencji. Kilkanaście lat temu podobny problem był z nauczycielami: wówczas także wieszano psy na tych, którzy domagali się, by nauczyciele mieli wyższe wykształcenie, chociaż przez wiele lat eseny wypuszczały tysiące absolwentów i było dobrze. Należy wreszcie przyjąć do wiadomości, że wkrótce bez studiów wyższych będzie można co najwyżej pomachać łopatą albo szmatą, bo nawet na parzenie kawy dyrektorowi będzie to za mało. Taki jest trend i żadne rozdzieranie koszul w obronie "niewykształciuchów" nie pomogą. Nikt - mam nadzieję - nie zamierza wyrzucać z pracy osób niespełniających nowych, wyższych wymagań, ale dobrze by było przyzwyczaić się do myśli, że biblioteka nie jest miejscem gdzie można przechować jakieś pociotki, byle tylko umiały czytać i pisać, ale że także w bibliotece trzeba posiadać i umiejętności i duża wiedzę. Wcale nie mniejszą niż nauczyciel, będący na samym dole, jeśli chodzi o poziom wykształcenia.
Nie jestem złośliwa, więc nie napiszę tego, co wcześniej sugerowałam , chciałabym jednak zrozumieć, skąd się bierze i czym jest motywowany upór, aby resuscytować CEBID w całej jego krasie, a konkretnie PSZZ? Dlaczego według niektórych osób lepiej żeby bibliotekarze nie mieli wyższego wykształcenia? Słuszne byłyby głosy oburzenia, gdyby minister zabronił zatruniania w bibliotekach osób z wykształceniem uniwersyteckim. Ale jeśli chce odwrotnie, to chyba dobrze, prawda?
Mówią, że kobiety trudno zrozumieć i zaspokoić. Co więc należałoby powiedzieć o bibliotekarzach (i bibliotekarkach)??? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 1:15 pm Temat postu: |
|
|
| anonim napisał: | Z rozbawieniem, ale i trwogą czytam pojawiające się w tym wątku wypowiedzi. Z rozbawieniem, bo niektóre są doprawdy prześmieszne, z trwogą zaś, bo jeśli tak myśli elita polskiego bibliotekarstwa, to jakiż musi być poziom gdzieś tam na dole?
Gdybym była złośliwa, to napisałabym, że kiepski musiał być poziom CEBIDu i jego agend, skoro absolwenci PSZZ nie mogą zrozumieć, że MKiD nie może być organizatorem szkółek zawodowych, nawet tych kształcących bibliotekarzy. Koniec, kropka. Cebidowska szkoła od niemal 10 lat działała prawem kaduka i należy tylko się cieszyć, że działalność bez umocowania prawnego nie pociągnęła za sobą anulowania wszystkich aktów z tą działalnością związanych, w tym zaświadczeń i dyplomów potwierdzających zdobytą tam wiedzę. Nie wiem. czy decyzja ministra była sprawiedliwa, ale że zgodna z prawem, to fakt. A o faktach przecież trudno dyskutować...
Gdybym była złośliwa, to napisałabym że niektórzy dyskutanci, ludzie wykształceni i to ponad średnią bibliotekarską, dlatego upierają się, żeby bibliotekarzom wystarczała matura plus jakiś kurs, że boją się konkurencji. Kilkanaście lat temu podobny problem był z nauczycielami: wówczas także wieszano psy na tych, którzy domagali się, by nauczyciele mieli wyższe wykształcenie, chociaż przez wiele lat eseny wypuszczały tysiące absolwentów i było dobrze. Należy wreszcie przyjąć do wiadomości, że wkrótce bez studiów wyższych będzie można co najwyżej pomachać łopatą albo szmatą, bo nawet na parzenie kawy dyrektorowi będzie to za mało. Taki jest trend i żadne rozdzieranie koszul w obronie "niewykształciuchów" nie pomogą. Nikt - mam nadzieję - nie zamierza wyrzucać z pracy osób niespełniających nowych, wyższych wymagań, ale dobrze by było przyzwyczaić się do myśli, że biblioteka nie jest miejscem gdzie można przechować jakieś pociotki, byle tylko umiały czytać i pisać, ale że także w bibliotece trzeba posiadać i umiejętności i duża wiedzę. Wcale nie mniejszą niż nauczyciel, będący na samym dole, jeśli chodzi o poziom wykształcenia.
Nie jestem złośliwa, więc nie napiszę tego, co wcześniej sugerowałam , chciałabym jednak zrozumieć, skąd się bierze i czym jest motywowany upór, aby resuscytować CEBID w całej jego krasie, a konkretnie PSZZ? Dlaczego według niektórych osób lepiej żeby bibliotekarze nie mieli wyższego wykształcenia? Słuszne byłyby głosy oburzenia, gdyby minister zabronił zatruniania w bibliotekach osób z wykształceniem uniwersyteckim. Ale jeśli chce odwrotnie, to chyba dobrze, prawda?
Mówią, że kobiety trudno zrozumieć i zaspokoić. Co więc należałoby powiedzieć o bibliotekarzach (i bibliotekarkach)??? |
O to to... Mnie osobiście jeszcze śmieszą w bibliotekarstwie dyskusje o
zarządzaniu jakością a niekiedy i o komputeryzacji z których można by
odnieść wrażenie, że to bibliotekarze sami ją przeprowadzają choć
wiadomo że odpowiadają (może nie w 100%) firmy które sprzedają
oprogramowanie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 2:12 pm Temat postu: |
|
|
Ależ proszę się śmiać do woli. To faktycznie bardzo zabawne, że osoby posiadające średnie wykształcenie bibliotekarskie nie będą mogły być zatrudnione w bibiotekach. Szczególnie będą zadowoleni Ci, którzy nie mają środków finansowych na podjęcie studiów. Zwłaszcza osoby zatrudnione na pół etatu, w małych filiach, za tzw. marne grosze.
Porównanie ze środowiskiem nauczycielskim uważam za lekko niefortunne. Jeśli ja mogę być złośliwa to powiem tak : Dlaczego maleje autorytet zawodu nauczyciela, dlaczego szkoły i wychowawcy mają problemy wychowawcze z uczniami skoro nauczyciele posiadają wyższe wykształcenie i są na pewno wspaniale przygotowani do zawodu?
Co do elit na naszym forum chętnie czytam wypowiedzi, rady itd. mądrych ludzi. Większość posiada tytuły naukowe, zajmuje się edukacją bibliotekarzy na wyższych uczelniach, dlaczegóż więc ta ELITA
popiera kształcenie bibliotekarzy na średnim poziomie? Zna realia proszę Pani, ma kontakt z różnorodnymi bibliotekami w całym kraju. Nie patrzy
na problemy bibliotekarstwa z perspektywy tylko i wyłącznie własnego podwórka.
Dziękuję za uwagę i serdecznie Panią pozdrawiam.
Barbara - bibliotekarka z dołu (jak to Pani ładnie ujęła). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia
Dołączył: 05 Lis 2003 Posty: 340 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 4:11 pm Temat postu: |
|
|
| anonim napisał: | | Gdybym była złośliwa, to napisałabym, że kiepski musiał być poziom CEBIDu i jego agend, skoro absolwenci PSZZ nie mogą zrozumieć, że MKiD nie może być organizatorem szkółek zawodowych, nawet tych kształcących bibliotekarzy. Koniec, kropka. |
Ustawa o systemie oświaty z dn. 7 września 1991 r.
Rozdz.1 art.5 p.3c:
„Minister właściwy do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego zakłada i prowadzi publiczne szkoły artystyczne oraz placówki, o których mowa w art. 2 pkt 7, dla uczniów szkół artystycznych, a także placówki doskonalenia nauczycieli szkół artystycznych.”
Rozdz.1 art.3 p. 2:
„Ilekroć w dalszych przepisach jest mowa bez bliższego określenia o:
2) szkole artystycznej - należy przez to rozumieć także szkołę bibliotekarską i animatorów kultury,
Rozdz.1 art.9 p.3
„Minister właściwy do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw oświaty i wychowania określi, w drodze rozporządzenia, typy szkół artystycznych publicznych i niepublicznych, uwzględniając szkoły realizujące kształcenie ogólne i kształcenie artystyczne, a także szkoły realizujące wyłącznie kształcenie artystyczne.”
Skoro BN (ZEBID) i tak ma przejąć kształcenie na poziomie średnim (no, bo jakim? przecież nie uniwersyteckim), skoro i tak w bibliotekach, póki co, mają również pracować ludzie z średnim wykształceniem, naprawdę nie jest wart wysiłek utrzymania szkoły? ZEBID zadba o wyższy standard? I w końcu u podłoża tej całej historii rzeczywiście leży troska o jakość wykształcenia pracowników bibliotek?
Marysia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
olek

Dołączył: 25 Kwi 2003 Posty: 1507 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 4:21 pm Temat postu: |
|
|
| anonim napisał: | (...)
Gdybym była złośliwa, to napisałabym, że kiepski musiał być poziom CEBIDu i jego agend, skoro absolwenci PSZZ nie mogą zrozumieć, że MKiD nie może być organizatorem szkółek zawodowych, nawet tych kształcących bibliotekarzy. Koniec, kropka. Cebidowska szkoła od niemal 10 lat działała prawem kaduka ...
|
No właśnie. "Kaduk" niestety zasiada w ministerstwie, które potrzebowało 10 lat na weryfikację stanu prawnego własnych szkół. Nie wspomnę, że przed zmianą przepisów, w ramach tzw. studium wykonalności trzeba przewidywać tego rodzaju problemy i zapobiegać im, bo to standardy w Polsce nieznane.
| anonim napisał: | (...)
Nie jestem złośliwa, więc nie napiszę tego, co wcześniej sugerowałam , chciałabym jednak zrozumieć, skąd się bierze i czym jest motywowany upór, aby resuscytować CEBID w całej jego krasie, a konkretnie PSZZ?
(...) |
Z tym trudno sie zgodzić. Agonia CEBID ma urzędniczo-formalne korzenie, bo zainteresowanie tą forma kształcenia jest wysokie.
Nie zaangażowałem się w akcję protestacyjną z powodu miłości do CEBID, czy podziwu dla jego dokonań, bo nie jestem ani absolwentem, ani wykładowcą, zaś samą instytucję znam słabo (dlatego prosiłem innych o zredagowanie tekstu protestu).
Zaangażowałem się dlatego, ponieważ "reformowanie" metodą rozganiania i równania z ziemią uważam za infantylne i mało cywilizowane. Być może bez naszego protestu, nawet te szczątkowe kontynuacje w BN nie miałyby szansy zaistnieć.
Trzeba czasu i trudu by coś zbudować. Rozwalić można natychmiast. To łatwe. _________________ Aleksander Radwański
Ossolineum |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia
Dołączył: 05 Lis 2003 Posty: 340 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 5:45 pm Temat postu: |
|
|
Przestudiowałam właśnie Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie klasyfikacji zawodów szkolnictwa zawodowego
http://www.men.gov.pl/bip/akty_prawne/akty_prawne.php
Zawód „bibliotekarz” może być wykonywany po 2-letniej szkole policealnej, czy ktoś wie, o co tutaj chodzi?? Czy bibliotekarzem będzie można zostać bez matury?
Marysia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek Wojciechowski
Dołączył: 29 Cze 2006 Posty: 117
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 5:48 pm Temat postu: Lkwidacja |
|
|
Oczywiście. Dlatego właśnie protest miał sens. I ujawnił zarówno rozum wielu osób, jak i dobrą wolę. Ale są też takie nieprzemyślane głosy, jak wyżej.
1. Jeśli życie i jego potrzeby nie zgadzają się z prawem, to trzeba zmienić prawo, a nie życie. Czy to trzeba tłumaczyć? Jak widać - trzeba.
2. W bibliotekarstwie, obok personelu merytorycznego, jest wszędzie na świecie personel pomocniczy - ale taki, który "coś" umie. CEBID jest od tego "czegoś". Sytuacja, w której wszystkich do pracy w bibliotece miałoby się kształcić na 5-letnich studiach magisterskich, byłaby chora i niemożliwa nawet w Japonii. Dlatego, z przekształceń (kiedyś licea bibliotekarskie!), utrzymała się ta forma. Biurokraci znaleźli jednak pretekst, żeby to ciachnąć. No i niektóre osoby tu im basują. Po której jesteście stronie?
Za granicą osoby po 5-letnich studiach LIS, to elita; w bibliotekach, dominują licencjaci, ale jest jeszcze personel pomocniczy właśnie, "library assistants". W bogatych krajach! Może nie zaszkodzi o tym wiedzieć, co?
A co z CEBIDem? Kiepsko. Trzeba zobaczyć, co z tego wyjdzie i jak to nie zda egzaminu, to może wymyślimy inną formę. Przed nami setki lat. Tylko smutno jest pomyśleć, że na psujów nie sposobu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 6:16 pm Temat postu: |
|
|
| anonim napisał: | | To faktycznie bardzo zabawne, że osoby posiadające średnie wykształcenie bibliotekarskie nie będą mogły być zatrudnione w bibiotekach. Szczególnie będą zadowoleni Ci, którzy nie mają środków finansowych na podjęcie studiów | Śmieszne to nie jest. Ale czy śmiesznie by było, gdyby operację serca mógł robić chętny maturzysta po kursie dokształcającym, którego także nie było stać na studia? Wiem, że zaraz sypną się gromy, ale uważam, że biblioteki nie mogą zastępować Caritasu, OPS i bractw charytatywnych.
Doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że samo "mgr" przed nazwiskiem nic nie daje i znam osoby bez tych literek, a przewyższających swoją wiedzą niejednego "dr" po bibliotekoznawstwie. Z drugiej strony uważam, że bibliotekarz to coś więcej niż sprzedawca lodów i przy przyjmowaniu do pracy powinny być wysokie wymagania.
| Marysia napisał: | | Skoro BN (ZEBID) i tak ma przejąć kształcenie na poziomie średnim | A to ciekawe! Nie słyszałam, żeby BN miała przejąć także szkołę. Pewnie ucieszą się na Niepodległości, jak się o tym dowiedzą.
| olek napisał: | | "Kaduk" niestety zasiada w ministerstwie, które potrzebowało 10 lat na weryfikację stanu prawnego własnych szkół | Zgadzam się. Ale czy z tego wynika, że powinien zasiadać następne 10 lat, udawać że nie widzi anomalii i nic nie robić? Próbowano to robić przez parę lat - proszę sobie przypomnieć dziecinadę ze zmianą nazwy...
| Jacek Wojciechowski napisał: | | W bibliotekarstwie, obok personelu merytorycznego, jest wszędzie na świecie personel pomocniczy | W szkołach podstawowych także jest personel pomocniczy, który nie musi mieć wyższego wykształcenia. Ale ten personel nie nazywa się "nauczyciel". Nikt zdrowy na umyśle nie będzie żądał, żeby sprzątaczka w bibliotece, magazynier, a nawet pracownicy dopuszczeni do prostych prac bibliotecznych musieli mieć magisterium. Ale niech ów personel nazywa się "asystent bibliotekarza" czy podobnie, a nie bibliotekarz tout court. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
olek

Dołączył: 25 Kwi 2003 Posty: 1507 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 7:18 pm Temat postu: |
|
|
| anonim napisał: | (...)
| olek napisał: | | "Kaduk" niestety zasiada w ministerstwie, które potrzebowało 10 lat na weryfikację stanu prawnego własnych szkół | Zgadzam się. Ale czy z tego wynika, że powinien zasiadać następne 10 lat, udawać że nie widzi anomalii i nic nie robić? (...)
|
Nie wynika i nie taki był sens. Uważam po prostu, że rozwiązywanie problemów nie musi zawsze odbywać się kosztem zainteresowanych. Może tak dla odmiany raz koszty poniosłoby ministerstwo? Na przykład w postaci opracowania projektu innego statusu prawnego?
Ostatnio wszyscy chętnie powtarzają powiedzonko Dura lex, sed lex. Tylko dlaczego zawsze to nas obdarzają tym duralexem? Jakoś nie widzę by ten lex był specjalnie dura dla urzędników i polityków. A nawet dziwnie jest mollis  _________________ Aleksander Radwański
Ossolineum |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tamas
Dołączył: 27 Cze 2007 Posty: 62 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sie 03, 2007 8:47 pm Temat postu: |
|
|
W nawiązaniu do pytania Marysi powyżej i gdy idzie o PSZZ:
TAK, jak wszystko wskazuje, "można będzie zostać bibliotekarzem nie mając matury", a nawet wygląda to - czyli brak matury - na jeden z istotnych warunków, by nim zostać.
W czasie ostatniej naszej wizyty (razem z p. Kubasem) w MKiDN byliśmy poinformowani, że wedle obowiązującego stanu prawnego Mnisterstwo NIE może prowadzić szkół pomaturalnych. Niemożnością tą objęte są również również szkoły animatorów kultury, jako pomaturalne właśnie. Najprawdopodobniej one także zostaną rozwiązane.
Dalej cytując Ministerstwo: jest tak dlatego, że dla osób posiadających maturę dostępne są studia wyższe.
Natomiast Ministerstwo może w myśl tych samych przepisów prowadzić szkoły policealne, ale tylko dla takich osób, które ukończyły szkołę średnią lecz nie uzyskały matury - inaczej mówiąc, dla tych tylko osób, które mają zamkniętą "drożność kształcenia".
Oraz, że minister oczywiście nie może tolerować niezgody z przepisami, na którą naraża go samo istnienie PSZZ.
Dla mnie konstrukcja taka i jej konsekwencje są przedziwne.
Dla rozwikłania tych przepisów trzeba by prawnika - specjalisty w zakresie organizacji oświaty, którym nie jestem.
W piśmie MKiDN nie ma o tym ani słowa.
Myślę więc, że po prostu trzeba zwrócić się do MKiDN po wykładnię przepisów. I chyba powinno o nią oficjalnie wystąpić SBP.
Tak czy inaczej, obawiam się bardzo, że możliwość podwyższenia kwalifikacji dla wielu pracowników "maturzystów" zostaje właśnie zlikwidowana albo bardzo mocno ograniczona.
Nie wszyscy z nich z różnych powodów mogą podjąć studia - będziemy więc mieli do czynienia z pracownikami (naszymi kolegami!), którzy w sposób wymuszony, całkowicie od nich niezależny, "zatrzymają się w rozwoju".
Ludzi tych pozbawia się zupełnie wpływu na własną karierę zawodową, blokuje ambicje i możliwość osiągnięcia wyższego statusu.
Powiedziano nam także, że pismo MK będzie również zawierać wyjaśnienia dotyczące ZEBIDu jako komórki BN, określające rodzaje
prowadzonych przezeń kursów dokształcających i kwalifikacyjnych.
Czy zawiera?
Przyjmując (na potrzeby dyskusji), że tak jest w istocie, że szkoły pewnego rodzaju MK prowadzić może, innych nie), to i tak nie tłumaczy się niczym likwidacja CEBID jako autonomicznej placówki.
"Wątpliwy stan prawny" jest wytłumaczeniem wyłącznie biurokratycznym jak najgorszego rodzaju.
I wciąż tłucze mi się po głowie pytanie, dlaczego w pierwszych pismach
Ministerstwo podawało powody rozwiązania bardzo odległe od tych, które podaje obecnie.
Adam Stopa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz dodawać załączniki na tym forum Możesz ściągać pliki na tym forum
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|