 |
EBIB Elektroniczne fora EBIBa
FAQ Szukaj
|
DNIA 19.04.2010 FORUM ZOSTAŁO ZAMKNIĘTE. DLA CELÓW ARCHIWALNYCH POZOSTANIE BEZTERMINOWO W OBECNEJ FORMIE
Zainteresowanych dyskusjami zapraszamy na nowe Forum po adresem: http://forum.nowyebib.info
|
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Wojciech Woźniak
Dołączył: 23 Mar 2007 Posty: 8 Skąd: Opole
|
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 11:44 am Temat postu: Mikrofilmować czy digitalizować |
|
|
Witam
Jestem archiwistą i goszczę na tym Forum po raz pierwszy. Chciałbym zastanowić się wspólnie z Państwem, czy istnieje dylemat: digitalizować czy mikrofilmować, a jeśli tak, to jakie są jego rozwiązania?
Podobna dyskusja toczy się tu (iFAR): http://www.ifar.lublin.ap.gov.pl/ifarforum/viewtopic.php?t=567.
Myślę, że zalety i wady obu technik są znane, więc nie trzeba ich tu przywoływać. Kwestia jest istotna w kontekście podejmowanych przez archiwa państwowe coraz śmielszych kroków w kierunku tworzenia i udostępniania kopii cyfrowych archiwaliów. Problem staje się o tyle ważny, że w przypadku podjęcia decyzji o masowej digitalizacji trzeba odpowiedzieć na pytanie: zrezygnować z mikrofilmowania, czy kontynuować je równocześnie z digitalizacją? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bozena Michalska
Dołączył: 28 Kwi 2003 Posty: 37 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Czw Mar 29, 2007 7:58 am Temat postu: Pytanie Retoryczne |
|
|
Nikt nie potrafi odpowiedziec na to pytanie. Ile ludzi tyle opinii. Wszyscy jednak musza brac pod uwagę koszty. Obie formy zabezpieczenia zbiorow sa bardzo drogie. Dwoch na raz nie da sie zrobic.
Mozna przyjac zalozenie, ze digitalizacja bedzie rozwijana i udoskonalana, bo dzieki niej dostep do zasobow jest szybszy i powszechny, moze zatem bedzie w przyszlosci tansza. Juz skanery sa tansze, niz byly pare lat temu. Za skanerami pojda inne urzadzenia i tak bez konca.
Mysli sie o masowym przechowywaniu zasobow i bezpiecznych magazynach danych. problem istnieje nie tylko dla bibliotek ale i administracji panstwowej, wiec takze i bezpieczenstwa panstw.
Natomiast mikrofilmowanie i drogie i tez nie wiadomo czy w przyszlosci czy filmy przetrwalaja. Obecene doswiadczenia nie gwarantuja tego.
Chyba nie mamy wyjscia - trzeba isc z duchem czasu i postepu. takie jest moje zdanie. Czyli digitalizacja, ale porzadna - taka nie na dzis i na jutro, ale na lata. _________________ Bozena Michalska BG UMK, Toruń |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wojciech Woźniak
Dołączył: 23 Mar 2007 Posty: 8 Skąd: Opole
|
Wysłany: Czw Mar 29, 2007 10:34 am Temat postu: |
|
|
Witam
| Cytat: | | Natomiast mikrofilmowanie i drogie i tez nie wiadomo czy w przyszlosci czy filmy przetrwalaja. Obecene doswiadczenia nie gwarantuja tego. |
Słyszałem raczej opinie, że mikrofilmy dają gwarancję trwania w przeciwieństwie do danych cyfrowych, których egzystencja związana jest z trwałością nośnika a tu gwarancji nie ma. A jeśli, tak jak pisze Pani Bożena Michalska, co do mikrofilmów również brak tej pewności? Wówczas należałoby chyba w dyskusji odsunąć kwestię trwałości nośnika a wówczas, w tym wyścigu, mikrofilm zostaje w blokach, czyż nie tak?. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bozena Michalska
Dołączył: 28 Kwi 2003 Posty: 37 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Czw Mar 29, 2007 11:12 am Temat postu: digitalizacja |
|
|
co pan rozumie przez nosnik?
CD, DVD? - to jest przejsciowe - je nie o tym
dla mnie nosnik, to sa masowe pamieci i przechowywnie na serwerach, taka widze dzis przyszlosc _________________ Bozena Michalska BG UMK, Toruń |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wojciech Woźniak
Dołączył: 23 Mar 2007 Posty: 8 Skąd: Opole
|
Wysłany: Czw Mar 29, 2007 11:41 am Temat postu: |
|
|
Witam
Generalnie mówi się, że każdy nośnik elektroniczny jest mniej trwały od mikrofilmu, więc pisząc o nośnikach miałem na myśli każdy nośnik, również masowe pamięci. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
olek

Dołączył: 25 Kwi 2003 Posty: 1507 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw Mar 29, 2007 11:46 am Temat postu: |
|
|
| Wojciech Woźniak napisał: | (...)
Słyszałem raczej opinie, że mikrofilmy dają gwarancję trwania w przeciwieństwie do danych cyfrowych, których egzystencja związana jest z trwałością nośnika a tu gwarancji nie ma. A jeśli, tak jak pisze Pani Bożena Michalska, co do mikrofilmów również brak tej pewności? Wówczas należałoby chyba w dyskusji odsunąć kwestię trwałości nośnika a wówczas, w tym wyścigu, mikrofilm zostaje w blokach, czyż nie tak?. |
Jesli chodzi o CD i DVD, to trwałość w sensie fizycznym może być bardzo wysoka. Jeśli nagrywa się na odpowiedniej jakości płytach z dodatkową warstwą ochronną, to producenci gwarantują 100-200 lat przechowywania.
Problem jest inny. Za kilkanaście lat mogą przestać istnieć urządzenia odczytujące te dane. Kto dziś ma urządzenie odczytujące dyskietki 8' (tak, były takie!) lub taśmę do bloków pamięci mainframe'ów z lat 70. ?
Dlatego celuloidowe mikrofilmy, których trwałość jest już praktycznie sprawdzona wydają się bardziej godne zaufania. Czytniki mikrofilmów też mogą wyjść z użycia, ale klisze, jako materiał optyczny można zeskanować i zawsze można dość łątwo skonstruować urządzenie do ich odczytu. Z punktu widzenia długotrwałego przechowywania w sumie mikrofilmy są bezpieczniejsze.
Ale, nawiazując do wypowiedzi Bożeny Michalskiej, nie powinno się utożsamiać informacji cyfrowej z nośnikiem. Dziś mamy coś na DVD. Jutro przegrywamy to na dysk. Pojutrze na pojemniejszy dysk optyczny, potem może na tasiemkę, by znów umieścić to na jakiejs macierzy dyskowej nowej generacji.
Trzeba się przyzwyczaić do tego, żę zasoby cyfrowe nie są tak statyczne jak tradycyjne i muszą być inaczej "przechowywane". Myślenie kategoriami trwałości nośników nie wyczerpuje zagadnienia. _________________ Aleksander Radwański
Ossolineum |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wojciech Woźniak
Dołączył: 23 Mar 2007 Posty: 8 Skąd: Opole
|
Wysłany: Czw Mar 29, 2007 1:57 pm Temat postu: |
|
|
| olek napisał: |
Jesli chodzi o CD i DVD, to trwałość w sensie fizycznym może być bardzo wysoka. Jeśli nagrywa się na odpowiedniej jakości płytach z dodatkową warstwą ochronną, to producenci gwarantują 100-200 lat przechowywania.
Problem jest inny. Za kilkanaście lat mogą przestać istnieć urządzenia odczytujące te dane. Kto dziś ma urządzenie odczytujące dyskietki 8' (tak, były takie!) lub taśmę do bloków pamięci mainframe'ów z lat 70. ?
Dlatego celuloidowe mikrofilmy, których trwałość jest już praktycznie sprawdzona wydają się bardziej godne zaufania. Czytniki mikrofilmów też mogą wyjść z użycia, ale klisze, jako materiał optyczny można zeskanować i zawsze można dość łątwo skonstruować urządzenie do ich odczytu. Z punktu widzenia długotrwałego przechowywania w sumie mikrofilmy są bezpieczniejsze. |
Jeśli dobrze rozumiem to mamy taką alternatywę: dane ściśle powiązane z dość trwałym nośnikiem i dodatkowo takim, którego odczyt nie wymaga zbyt skomplikowanego sprzętu (mikrofilmy) albo dane niepowiązane z żadnym nośnikiem trwale, ale takie do których odczytu potrzeby jest specjalistyczny sprzęt i dla których należy organizować okresową migrację na nowe nośniki (dane zdigitalizowane).
Pół żartem wygląda to tak:
dane (dusza) (inspiracja: Kazimierz Schmidt http://www.ifar.lublin.ap.gov.pl/ifarforum/viewtopic.php?t=7&postdays=0&postorder=asc&start=0)
mikrofilm/nośnik elektroniczny (ciało)
W przypadku mikrofilmów dusze są uwięzione w ciałach, zaś w przypadku obiektów zdigitalizowanych dusze mogą swobodnie inkarnować w nowe ciała.
A jak każdy wie to dusze są nieśmiertelne  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tomasz Kalota

Dołączył: 02 Cze 2003 Posty: 355 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią Kwi 13, 2007 12:02 am Temat postu: Re: Mikrofilmować czy digitalizować |
|
|
| Wojciech Woźniak napisał: | Witam
Jestem archiwistą i goszczę na tym Forum po raz pierwszy. Chciałbym zastanowić się wspólnie z Państwem, czy istnieje dylemat: digitalizować czy mikrofilmować, a jeśli tak, to jakie są jego rozwiązania?(...) |
Witam Pana. Bardzo fajnie, że archiwista chce robić z bibliotekarzem coś wspólnie . Temat przez Pana poruszony jest jak najbardziej wspólny dla archiwistów i dla bibliotekarzy i jeszcze dla muzealników. Śledzę forum iFAR od pewnego czasu i wiele poruszanych tam problemów jest w równym stopniu istotnych dla bibliotek. Wracając do dylematu "digitalizować czy mikrofilmować", to był to jeden z pierwszych problemów poruszonych na tym forum i do dzisiaj niestety nie został jeszcze rozwiązany, co może świadczyć o jego złożoności.
Wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy trudno będzie znaleźć jednoznaczną odpowiedź na pytanie "digitalizować czy mikrofilmować?" jeśli będziemy je zadawać bardzo ogólnie i odnosić do bardzo szerokiego zagadnienia jakim jest ochrona dziedzictwa kulturowego. Mam natomiast wrażenie, że jeśli uda się trochę posegmentować to szerokie zagadnienie na drobniejsze kawałki, to może uda się przynajmniej zbliżyć do odpowiedzi. Mówiąc o segmentacji ochrony dziedzictwa kulturowego mam na myśli wyodrębnienie kilku spraw, które oczywiście są ze sobą powiązane, ale które w różny sposób wpływają na wybranie digitalizacji lub mikrofilmowania jako metody zabezpieczania zbiorów. Chodzi mi o to, aby spróbować znaleźć odpowiedź na nurtujące nas pytanie dla każdego z segmentów osobno a nie dla wszystkich razem.
Sprawy (segmenty) do rozważenia:
1. Rodzaj zabezpieczanych obiektów (modele bibliotek cyfrowych)
Polecam wątek, w którym jest mowa o modelach bibliotek cyfrowych - dokumentacyjnym i informacyjnym. Głównym kryterium charakteryzującym wspomniane modele bibliotek cyfrowych jest charakter udostępnianych w nich zbiorów i funkcja zasobu. Dokonanie podziału na obiekty przynależne do konkretnego modelu biblioteki umożliwia wybranie najwłaściwszej metody ich digitalizacji. Nie można bowiem zastosować jednych zaleceń digitalizacji dla wszystkich obiektów. Do podobnego wniosku dochodzą również Kazimierz Szmidt i Rafał Magryś w przytoczonym wątku na forum iFAR. Podział na różne metody digitalizacji, dedykowane dla konkretnego modelu biblioteki doprowadza do wniosku, że zasoby cyfrowe przeznaczone dla modelu informacyjnego mogą być tworzone z mikroform. Oczywiście jest to kwestia do dalszej dyskusji, bo jednak nie wszystkie materiały da się w ten sposób dobrze przygotować, ale myślę, że znaczną cześć można.
2. Szybkość zabezpieczania niektórych zbiorów.
Mam tu na myśli rozsypujące się czasopisma drukowane na kwaśnym papierze. W przypadku tego typu materiałów konieczna jest szybka reakcja, ponieważ jeśli nie zabezpieczy się ich jak najszybciej to może się okazać że już niedługo nie będzie czego zabezpieczać. Wielkoformatowe czasopisma (często oprawione) są dosyć trudnym materiałem do digitalizacji. Ze względu na ich zawartość należałoby je zakwalifikować do modelu informacyjnego biblioteki cyfrowej. Proces digitalizacji należy więc tak skonfigurować, aby w jak najlepszy sposób zachować treść czyli warstwę informacyjną. Należy wiec wyprodukować skany, które umożliwią wykonanie OCRu, co oznacza skanowanie z rozdzielczością minimum 300 dpi. 300 dpi w kolorze (przy formacie A3 i trochę większym) to duże pliki (około 80 do 100 MB), wydłużony czas skanowania, wydłużony czas obracania plikami, uciążliwe magazynowanie. Myślę, że w przypadku tego segmentu mikrofilmowanie na dzień dzisiejszy wygrywa z digitalizacją bezpośrednią ze względu na czas który szybko ucieka a kwaśny papier niszczeje z dnia na dzień.
Argumenty:
a) kamery mikrofilmowe są przystosowane do dużych formatów pod kątem ergonomii, co już w znacznym stopniu skraca czas zabezpieczania;
b) naświetlenie klatki jest znacznie szybsze niż wykonanie skanu w rozdzielczości 300 dpi;
c) są już na rynku urządzenia, które umożliwiają skanowanie z rozdzielczością 600 dpi całej rolki mikrofilmu w ciągu około jednej godziny;
d) oprawione czasopisma, wyciągnięte z magazynu bardzo często są w nienajlepszym stanie (zakurzone, rozsypujące się, zdeformowane), co jest bardzo niezdrowe dla skanerów i podnosi koszty eksploatacji, kamery są bardziej odporne na tego typu materiały;
e) sprzęt do mikrofilmowania znajduje się już w wielu instytucjach (archiwa, biblioteki) natomiast do digitalizacji sporadycznie.
3. Długoterminowe przechowywanie danych.
Wydaje mi się, że przechowywanie uwolnionych danych, czyli niezależnych od nośnika może być tańsze i bezpieczniejsze niż archiwizacja na mikrofilmach. Warunkiem jest jednak uwolnienie danych od nośnika oraz ograniczeń prawnych. Porównanie danych do duszy przez p. Kazimierza jest strzałem w dziesiątkę . Kiedyś podczas dyskusji o ochronie zasobu cyfrowego zasugerowałem postrzeganie zapisu cyfrowego (kombinacji zer i jedynek) jako nośnika dla wolnej informacji, który to zapis raz może być zapakowany w płytę CD czy DVD, a innym razem w dysk HDD. Czy możemy całkowicie wykluczyć myśl o tym, że w przyszłości informacja będzie mogła być przekazywana i udostępniana za pośrednictwem jakichś związków chemicznych lub przy pomocy biotechnologii? Jest to być może jakaś szalona abstrakcja, ale chyba nikt nie jest w stanie wykluczyć czegoś takiego. W każdym bądź razie wydaje mi się, że uwięziona informacja zawsze będzie mniej bezpieczna niż informacja wolna i rozproszona. Sensownym rozwiązaniem byłby Krajowy Magazyn Danych administrowany przez kilka silnych technologicznie i naukowo ośrodków. Dane byłby rozproszone geograficznie, ale jednocześnie spięte jednym systemem informatycznym zapewniającym sprawną administrację zasobem cyfrowym. Ponadto jeśli zaistniałaby w przyszłości konieczność migracji danych z zapisu cyfrowego do np. zapisu genetycznego to ośrodki naukowe lepiej sobie z tym poradzą niż biblioteki czy archiwa.
4. Może w archiwach da się wyodrębnić jeszcze jakieś segmenty?
Reasumując nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie co lepsze digitalizacja czy mikrofilmowanie, ponieważ jest wiele przypadków i wiele zmiennych, które trzeba uwzględnić. Tak samo jak nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytania typu:
Ile średnio kosztuje jeden skan? (można odpowiedzieć od 0,1 zł do 5 zł)
Ile średnio czasu zajmuje skanowanie jednej strony? (można odpowiedzieć od kilku sekund do kilku minut)
Ile średnio stron jest w jednej publikacji? (można odpowiedzieć od jednej do kilku tysięcy)
Ile średnio waży jeden plik? (można powiedzieć od kilku KB do kilku GB)
itp.
Pytania te można porównać do pytania:
Ile średnio ludzi żyje w jednym państwie na kuli ziemskiej?
Oczywiście średnią da się wyliczyć, ale czy można tę informacje wykorzystać do jakichś praktycznych celów?
Myślę, że chyba bardziej celowe i praktyczne będzie znalezienie odpowiedzi na pytanie w jakich przypadkach lepiej digitalizować a w jakich mikrofilmować, żeby optymalnie wykorzystać dostępne na dzień dzisiejszy możliwości i skutecznie zabezpieczyć dziedzictwo kulturowe, uwzględniając oczywiście wiele zmiennych takich jak: różnorodność obiektów do zabezpieczenia, priorytety, koszty, czas, jakość, cel, możliwości kadrowe, logistyka itp. _________________ Tomasz Kalota -> www.Tomasz.Kalota.pl -> www.BibliotekaCyfrowa.pl
Polecam Forum dLibra oraz Forum Biblioteka 2.0
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Kalota dnia Sro Kwi 18, 2007 10:47 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wojciech Woźniak
Dołączył: 23 Mar 2007 Posty: 8 Skąd: Opole
|
Wysłany: Nie Kwi 15, 2007 9:45 pm Temat postu: |
|
|
Witam
Ad. 1
Dziękuję za zwrócenie uwagi na kwestię modeli bibliotek cyfrowych. To bardzo interesujące, zwłaszcza zaś rodzące się pytanie o możliwość zastosowania modelu informacyjnego dla archiwaliów. Wydaje mi się, że dotychczasowe rozważania w gronie archiwistów nie uwzględniały możliwości zastosowania innego modelu niż dokumentacyjny. W jego ramach zaś rozważano możliwość zastosowania różnych wymagań dla digitalizacji różnych obiektów.
Ad. 2
| Cytat: | Argumenty:
a) kamery mikrofilmowe są przystosowane do dużych formatów pod kątem ergonomii, co już w znacznym stopniu skraca czas zabezpieczania; |
Na pewno drogi sprzęt, którym dysponujemy jest lepszy od drogiego, którego nie mamy, ale w wielu archiwach nie ma wciąż sprzętu do mikrofilmowania. Czy warto w nich inwestować w tę technikę? Wydaje mi się, że nie.
| Cytat: | | b) naświetlenie klatki jest znacznie szybsze niż wykonanie skanu w rozdzielczości 300 dpi; |
Ale wywołanie filmu, jego obróbka zajmują znacznie więcej czasu niż kopiowanie zeskanownych obrazów na dysk, czy płytę. Ponadto w warunkach archiwów cykl od naświetlenia do udostępnienia mikrofilmu trwa nawet lata.
| Cytat: | | c) są już na rynku urządzenia, które umożliwiają skanowanie z rozdzielczością 600 dpi całej rolki mikrofilmu w ciągu około jednej godziny; |
To mocny argument i do wielu przemawia. Ale czy to oznacza, że mamy nadal wykonywać mikrofilmy, by z nich robić skany?
| Cytat: | | d) oprawione czasopisma, wyciągnięte z magazynu bardzo często są w nienajlepszym stanie (zakurzone, rozsypujące się, zdeformowane), co jest bardzo niezdrowe dla skanerów i podnosi koszty eksploatacji, kamery są bardziej odporne na tego typu materiały; |
Do digitalizacji można wykorzystać aparaty cyfrowe.
| Cytat: | | e) sprzęt do mikrofilmowania znajduje się już w wielu instytucjach (archiwa, biblioteki) natomiast do digitalizacji sporadycznie. |
To niestety prawda.
Ad. 3
Jakkolwiek fantastycznie brzmią słowa o zapisywaniu informacji za pomocą białek idea oderwania informacji od nośnika jest chyba oczywistą przyszłością. Na razie zamiast białek mamy Archiwum Dokumentów Elektronicznych https://ndapapp.nask.net.pl/ndap/, które w przyszłości wzbogaci się o obiekty zdigitalizowane.
pozdrawiam
wojtek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
relis

Dołączył: 09 Sie 2004 Posty: 64 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Nie Kwi 15, 2007 11:52 pm Temat postu: |
|
|
Fakt, iż skanowanie dużych formatów jest (jeszcze) dość kłopotliwe. O ile zrozumiałem, uwagi Tomasza z pkt. 2, dotyczą problemu szybkiego zabezpieczenia rozpadającego się zasobu, a instytucja dysponuje sprzętem mikrofilmowym (i nie stać jej na odkwaszanie). Przy czym szybkie zabezpieczenie dotyczy zachowania treści obiektu.
Nie ma więc tu kwestii "czy - czy" - dalej tu chodzi o ostateczny efekt cyfrowy, który może nastąpić później, bo treść będzie już bezpiecznie zachowana na mikrofilmie. Nazywa się to digitalizacją z internegatywem (interpozytywem) i bywa (bywało) stosowane w celu obniżenia kosztów, bo skanery wielkoformatowe są b. drogie oraz ze względów ergonomii - pozyskanie internegatywu odbywało się też metodami fotograficznymi, bardziej elastycznymi, niż skanowanie - a więc bezpieczniejszymi dla nietypowych, dużych, zabytkowych rzeczy.
Internegatyw odchodzi do lamusa ze względu na rosnące możliwości aparatów cyfrowych. Postęp widać z miesiąca na miesiąc - dostaniemy do ręki w normalnych cenach niebawem sprzęt, który pozwoli fotografować z wysokich kolumn repro w odpowiedniej rozdzielczości.
Gdyby patrzeć na kwestię dokumentacja-informacja to zwykłe mikrofilmowanie jest procesem prowadzącym do zasobu typu informacyjnego - bo jest praktycznie "jednobitowe".
Wykonanie tego samego na skanerze nie generuje jakichś wielkich plików. 1-bitowy skan gazety nie zajmuje wiele miejsca, nawet jak w celu OCR powyższy się rozdzielczość.
W ogóle co do kwestii zabezpieczania zbiorów, modeli bibliotek, czy archiwów cyfrowych, zachowania dziedzictwa warto by powiedzieć o paru kwestiach.
1. Ogromna część zbiorów w polskich bibliotekach jest na kwaśnym papierze. Niestety odkwaszanie nie jest technologią cyfrową i nie tanieje. (Mnie osobiście zdaje się wręcz, że firmy, pod hasłem ochrony skarbów dziedzictwa, licząc na ogromne fundusze z kas państwowych, "dmuchają" koszty tego procesu i urządzeń). Najprawdopodobniej nie uda się odkwasić wszystkiego tego co jest w zasobach, więc czeka je naturalny rozpad w przeciągu kilkudziesięciu lat.
2. Jeśli nic się w cenach nie zmieni najpewniej wybór analogów do odkwaszenia będzie o wiele bardziej brutalny, niż ten do digitalizacji. I nie wydaje się, by potrzeba było zachowywać wiele egzemplarzy np. gazety. Biblioteki przechowujące zasób stanowiły w istocie jego sieć dystrybucyjną (wiele bibliotek ma to samo), a tę rolę dziś właściwe już pełni internet. Zatem digitalizacja nie musi obejmować wszystkich egzemplarzy we wszystkich ośrodkach i podobnie też będzie z odkwaszaniem.
3. Zafunkcjonuje więc zapewne coś takiego jak "Rich Analog Master File" - czyli odkwaszony egzemplarz oryginalny - może z "dubletem" - przechowywane przez jakieś oddzielne ośrodki. Będzie mu odpowiadał "Rich Digital Master File", zachowywany długoterminowo w depozytorium cyfrowym oraz w wielu wersjach plików prezentacyjnych (DJVU, PDF itp, itd.), serwowanych przez biblioteki cyfrowe. Najpewniejszym sposobem na zachowanie czegokolwiek jest redundancja.
4. Archiwa mają gorzej bo mają jednostkowe zasoby. I w dodatku mają zarządzenie, które wymaga jakichś kosmicznych jakości dla materiałów, które tego kompletnie nie potrzebują.
PS. Najbardziej z tych alternatywnych przyszłych sposobów przechowywania informacji - podoba mi się ten genetyczny. Dzięki bowiem inżynierii genetycznej w istoty żywe będzie można wszczepić jakiś nieistotny z pkt. widzenia organizmu łańcuch genów, zawierający zdigitalizowany np. rocznik "Tygodnika Powszechnego". Dzięki naturalnemu rozmnażaniu będzie on powielany przez następne pokolenia. Nie ma problemu starzenia się sprzętu i oprogramowania. Błędy genetyczne obsłużą jakoś sumy kontrolne i porównanie z rodzicami, czy rodzeństwem. Żeby odczytać informację - wystarczy np. trochę śliny, itp. itd. No i ma to tę podstawową zaletę, że takie "zabezpieczanie treści kulturowych" obędzie się bez wielkich nakładów - bo będzie bardzo przyjemne i każdy będzie chciał wziąć w nim udział.
Linków nie podaję - każdy sam może sobie znaleźć.
Może to jest sposób na powszechną digitalizację? _________________ Remigiusz Lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kea

Dołączył: 07 Paź 2005 Posty: 106 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 16, 2007 10:25 am Temat postu: |
|
|
| relis napisał: | PS. Najbardziej z tych alternatywnych przyszłych sposobów przechowywania informacji - podoba mi się ten genetyczny. Dzięki bowiem inżynierii genetycznej w istoty żywe będzie można wszczepić jakiś nieistotny z pkt. widzenia organizmu łańcuch genów, zawierający zdigitalizowany np. rocznik "Tygodnika Powszechnego". Dzięki naturalnemu rozmnażaniu będzie on powielany przez następne pokolenia. Nie ma problemu starzenia się sprzętu i oprogramowania. Błędy genetyczne obsłużą jakoś sumy kontrolne i porównanie z rodzicami, czy rodzeństwem. Żeby odczytać informację - wystarczy np. trochę śliny, itp. itd. No i ma to tę podstawową zaletę, że takie "zabezpieczanie treści kulturowych" obędzie się bez wielkich nakładów - bo będzie bardzo przyjemne i każdy będzie chciał wziąć w nim udział.
Linków nie podaję - każdy sam może sobie znaleźć.
Może to jest sposób na powszechną digitalizację? |
Brrr... bardzo przyjemne i każdy będzie chciał w tym wziąć udział? Ja wątpię. I mam nadzieję, że się na to nie załapię. _________________ Agnieszka Kasprzyk
Centrum NUKAT |
|
| Powrót do góry |
|
 |
relis

Dołączył: 09 Sie 2004 Posty: 64 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Pon Kwi 16, 2007 10:51 am Temat postu: |
|
|
| kea napisał: |
Brrr... bardzo przyjemne i każdy będzie chciał w tym wziąć udział? Ja wątpię. I mam nadzieję, że się na to nie załapię. |
Hmm, powielaniem informacji genetycznej ludzie zajmują się od początku swojego istnienia i robią to zazwyczaj ze sporym entuzjazmem.
Ale rozumiem, że nie wszyscy mogą go podzielać. _________________ Remigiusz Lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kea

Dołączył: 07 Paź 2005 Posty: 106 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 16, 2007 11:28 am Temat postu: |
|
|
| relis napisał: | | kea napisał: |
Brrr... bardzo przyjemne i każdy będzie chciał w tym wziąć udział? Ja wątpię. I mam nadzieję, że się na to nie załapię. |
Hmm, powielaniem informacji genetycznej ludzie zajmują się od początku swojego istnienia i robią to zazwyczaj ze sporym entuzjazmem.
Ale rozumiem, że nie wszyscy mogą go podzielać. |
Hihi, touché... Ale ja nie o tym. Swoją informację genetyczną, proszę bardzo, ale cywilizacyjne dziedzictwo kulturowe, czy jakkolwiek by tego nie nazywać? Brrr... powielać w dzieciach "Tygodnik Powszechny"? Dobrowolnie? Ja wątpię w tę dobrowolność, a w każdym razie osobiście dzięki, nie skorzystam  _________________ Agnieszka Kasprzyk
Centrum NUKAT |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Joanna Madej
Dołączył: 04 Gru 2006 Posty: 43 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon Kwi 16, 2007 3:37 pm Temat postu: |
|
|
Mikrofilmowac czy digitalizowac, oto jest pytanie!
Wypowiem sie lapidarnie: mysle, ze digitalizowac na pewno nalezy (przedmowcy powiedzieli juz dlaczego warto, zatem nie bede sie powtarzac, bo w duzej mierze sie z tym zgadzam), chyba dzis to juz podstawa; ale nie nalezy pomijac mikrofilmowania. Najlepiej, aby oba te procesy przebiegaly w miare mozliwosci rownolegle (tak jak w naszej PR)
Np. nie wiadomo, co bedzie z takimi plytkami za kilkadziesiat lat; np. obecne kasety VHS trzeba raczej przegrywac na DVD, bo rzadko kto posiada obecnie odtwarzacz tychze kaset... podobnie bywa z magnetofonowymi.
Niektore mikrofilmy, ktore u nas przechowujemy, maja juz po kilkadziesiat lat, ale nadal sa uzywane, grzyby jeszcze ich nie zjadly ani 'zab czasu' nie nadgryzl (bo i czytniki do nich jeszcze mamy )
Przepraszam, ale poza tym nie rozumiem, dlaczego powinno sie np. zaprzestac mikrofilmowania? Czy chodzi wylacznie o koszty?? _________________ Quidquid agis, prudenter agas et respice mortem!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wojciech Woźniak
Dołączył: 23 Mar 2007 Posty: 8 Skąd: Opole
|
Wysłany: Pon Kwi 16, 2007 8:02 pm Temat postu: |
|
|
Witam
| Joanna Madej napisał: |
Niektore mikrofilmy, ktore u nas przechowujemy, maja juz po kilkadziesiat lat, ale nadal sa uzywane, grzyby jeszcze ich nie zjadly ani 'zab czasu' nie nadgryzl (bo i czytniki do nich jeszcze mamy ) |
Najstarsza płyta CD w mojej domowej kolekcji pochodzi z 1993 r. (U2 Achtung Baby) i nadal brzmi świetnie
| Joanna Madej napisał: |
Przepraszam, ale poza tym nie rozumiem, dlaczego powinno sie np. zaprzestac mikrofilmowania? Czy chodzi wylacznie o koszty?? |
Koszty to główna przyczyna, dla której opowiadałbym się za zaprzestaniem mikrofilmowania na rzecz digitalizacji, ale nie jedyna. Drugą o wiele ważniejszą jest cel procesu. Mikrofilmowanie ma na celu głównie zabezpieczanie zbiorów, digitalizacja idzie dalej i poza zabezpieczaniem daje szansę na swobodną publikację w sieci www. I to jest największa - moim zdaniem - przewaga digitalizacji: zapewnienie dostępu do zbiorów on-line.
PS. A jeśli chodzi o "genetykę informacyjną" to znakomicie kwestię oderwania informacji od nośnika (wprawdzie nie za pomocą białek, ale jednak nowoczesnych technologii) maluje Jacek Dukaj w powieści Perfekcyjna niedoskonałość. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz dodawać załączniki na tym forum Możesz ściągać pliki na tym forum
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|