Forum EBIB Strona Główna EBIB
Elektroniczne fora EBIBa
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj       
  

DNIA 19.04.2010 FORUM ZOSTAŁO ZAMKNIĘTE.
DLA CELÓW ARCHIWALNYCH POZOSTANIE BEZTERMINOWO W OBECNEJ FORMIE

Zainteresowanych dyskusjami zapraszamy na nowe Forum po adresem: http://forum.nowyebib.info

Google Book Reader

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum EBIB Strona Główna -> Digitalizacja i biblioteki cyfrowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anonim



Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 3822

PostWysłany: Czw Lis 23, 2006 3:31 pm    Temat postu: Google Book Reader Odpowiedz z cytatem

Google udostępnił nowe narzędzie do czytania książek skanowanych przez Google. Proszę sprawdzić przykład:
Dzieje Xięstwa Warszawskiego
Niektóre rzeczy jeszcze śmieszą.
--
WS
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kea



Dołączył: 07 Paź 2005
Posty: 106
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Lis 24, 2006 10:52 am    Temat postu: dzisiaj chyba słabo przetwarzam dane... Odpowiedz z cytatem

co jest w tym śmiesznego?
_________________
Agnieszka Kasprzyk
Centrum NUKAT
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
anonim



Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 3822

PostWysłany: Pią Lis 24, 2006 11:42 am    Temat postu: Re: dzisiaj chyba słabo przetwarzam dane... Odpowiedz z cytatem

kea napisał:
co jest w tym śmiesznego?

Słowa kluczowe i publikacje związane.
--
WS
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kea



Dołączył: 07 Paź 2005
Posty: 106
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Lis 24, 2006 11:53 am    Temat postu: Re: dzisiaj chyba słabo przetwarzam dane... Odpowiedz z cytatem

Hehe... Faktycznie!

anonim napisał:
kea napisał:
co jest w tym śmiesznego?

Słowa kluczowe i publikacje związane.
--
WS

_________________
Agnieszka Kasprzyk
Centrum NUKAT
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sarna



Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 48
Skąd: Katowice

PostWysłany: Sro Gru 13, 2006 8:39 pm    Temat postu: Herby... Paprockiego Odpowiedz z cytatem

Czy ktoś wie dlaczego przy przeglądaniu B. Paprockiego: Herby rycerstwa polskiego nie otwierają się wszystkie strony i często pojawia się komunikat: "image not available" ?/np. na s. 6 http://books.google.com/books?vid=LCCN57056758&id=hjsEAAAAIAAJ&pg=PA1&lpg=PA1&dq=Paprocki#PPA6,M1, ale i innych, s.12, 15-16, 19, 33, 35, [...]? Czy to kwestia programu Acrobar Reader?? Może to problem występujący tylko na moim komputerze??
Poza tym niektórych stron w ogóle nie da się przeczytać - np. s.36 - http://books.google.com/books?vid=LCCN57056758&id=hjsEAAAAIAAJ&pg=PA1&lpg=PA1&dq=Paprocki#PPA36,M1. Sądzę, że w pośpiechu, zapomniano sprawdzić jakość skanowania, a może to jeszcze będzie poprawione?
Jeśli ktoś ma ochotę, to proszę sobie to sprawdzić; wypowiedzieć się na ten temat, a także (na co liczę) rozwiać moje wątpliwości.
R.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aneta Drabek



Dołączył: 24 Cze 2003
Posty: 450
Skąd: Biblioteka UŚ - Katowice

PostWysłany: Czw Gru 14, 2006 9:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sprawdziłam na szybko pierwsze 20 stron Paprockiego i widzę, że wszystkie się otwierają. Inna sprawa, że niektóre strony są nieczytelne, np. s. 4 czy 18.

Aneta
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sarna



Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 48
Skąd: Katowice

PostWysłany: Czw Gru 14, 2006 10:25 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aneto - dziękuję, czyli jest to problem u mnie na domowym komp., może zainstaluję inną wersję Acrobata.
Dziełko to jest jeszcze w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej - może tam będzie w lepszej jakości.
Pozdrawiam
R.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
anonim



Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 3822

PostWysłany: Sob Gru 16, 2006 12:45 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sarna napisał:
Aneto - dziękuję, czyli jest to problem u mnie na domowym komp., może zainstaluję inną wersję Acrobata.
[...]
R.

To nie jest wina Acrobat'a skany prezentowane są w formacie plików PNG. To ewidentnie błędy skanowania lub przetwarzania skanów u Google.

--
WS
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Beawie



Dołączył: 04 Sty 2007
Posty: 1
Skąd: Biblioteka Socjologiczna UŁ

PostWysłany: Nie Lip 01, 2007 12:49 pm    Temat postu: Re: dzisiaj chyba słabo przetwarzam dane... Odpowiedz z cytatem

anonim napisał:
kea napisał:
co jest w tym śmiesznego?

Słowa kluczowe i publikacje związane.
--
WS


Witam,
spoglądając na to "google'owskie dzieło" łezka zakręciła mi się w oku... a za nią popłynęły kolejne... Przypomniałam sobie jak wyjaśniałam redaktorom Sociological Abstract, że "Opracował" to nie jest imię autora. Naprawdę wzruszające. Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Artur Paszko



Dołączył: 09 Maj 2007
Posty: 126

PostWysłany: Wto Gru 18, 2007 12:22 pm    Temat postu: Google udostępniło Book Search po polsku Odpowiedz z cytatem

to jest cytat:

Google udostępniło Book Search po polsku

Autor: Piotr Zalewski
17 grudnia 2007 15:31

Google udostępniło usługę pełnotekstowego przeszukiwania książek po polsku. W programie Book Search biorą udział polskie wydawnictwa i biblioteki, jednak efektów współpracy pomiędzy nimi a Google na razie nie widać. Być może dlatego, że polska wyszukiwarka została udostępniona w wersji beta?

-Wydawcy z Polski już teraz uczestniczą w programie partnerskim. Google Book Search oferuje globalną platformę dla autorów i wydawców, bez względu na to, czy są to największe, międzynarodowe koncerny czy małe domy wydawnicze publikujące niszowe prace - mówi Santiago de la Mora, dyrektor ds. umów partnerskich w Europie. Jakie to wydawnictwa? Tego na razie nie wiadomo. Czekamy na odpowiedź od Google.

Wyszukiwarka Google Book Search umożliwia pełnotekstowe przeszukiwanie książek, które pochodzą z bibliotek lub bezpośrednio od wydawców. Tytuły nieobjęte prawem autorskim można przeglądać w całości. Te, które chronią prawa, można przejrzeć we fragmentach i dokonać ewentualnego zakupu za pośrednictwem jednej z księgarni internetowych.

Niestety, w polskiej wersji nie udało nam się znaleźć żadnego z pierwszych 10 bestsellerów Merlin.pl. Nie udało się nam także odszukać książek ze światowej klasyki, jak "Sto lat samotności" Gabriela Garcii Marqueza, "Procesu" Franza Kafki czy "Cesarza" Ryszarda Kapuścińskiego. W archiwach Google brak tytułów znanych polskich wydawnictw jak W.A.B, Czytelnik czy Świat Książki.

Ta część polskojęzycznych ksiązek, która znajduje się w archiwach Google pochodzi zapewne z bibliotek.

W serwisie nie można niestety znaleźć nawet pełnego tekstu dzieł nie objętych już prawem autorskim, jak "Zemsta" Aleksandra Fredry. A "Zemsta" jest dostępna choćby w serwisie www.wolnelektury.pl.

http://books.google.pl/

Korekta
Otrzymaliśmy informację od Wydawnictwa Znak, że w systemie Google Book Search od ponad roku dostępne są tytuły wydawnictwa, m.in. "Socjologia. Analiza społeczeństwa" prof. Sztompki, "Ostatnia Wieczerza" Pawła Huelle czy "Donos na Wojtyłę" Marka Lasoty. Są tam również książki z list bestsellerów Merlina.

Przepraszamy za błędne informacje w tekście.


źródło: http://www.idg.pl/news/134267.html
czytaj też:
http://www.internetstandard.pl/news/102574.html
http://www.internetstandard.pl/news/110562.html

_________________
Pozdrawiam
Artur Paszko
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sarna



Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 48
Skąd: Katowice

PostWysłany: Czw Gru 27, 2007 8:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W Google Book Search nowe publikacje (w tym tytuły wydawnictwa "Znak") są przeważnie dostępne w wersji limitowanej (podgląd ograniczony) i nie ma możliwości ich zapisu na własny komputer. Wyjątkowo, chyba za zgodą autorów można przeczytać pełne wersje publikacji. Przykładowo oficyna z Łodzi – Ośrodek Działań Ekologicznych "Źródła" rekomenduje w Internecie dwie książki: Spacery po zielonej Łodzi (autorstwa G. Świderek, K. Krakowskiej) oraz Ekologia mieszczucha po raz drugi (B. Stawickiej i G. Świderek)
W wersji niepełnej (ograniczonej) są w Google Book Serach dostępne nie tylko publikacje wydawnictwa "Znak", ale również około 35 tytułów oficyny „My book” , wśród nich m.in. R. Matuszewskiego – O naturze fizyki nowożytnej: dlaczego można rozumieć przyrodę? (2005), T. Milcarza – Rycerze w szalikach: subkultura chuliganów piłkarskich w świetle koncepcji Ericha Fromma (2006). Ponadto oficyna „Key Text” udostępnia w tej wersji kilka książek, w tym m.in. M. Nasiłowskiego: System rynkowy, W. J. Podgórskiego: Poeta, nauczyciel, uczeń. Studia nad odbiorem poezji współczesnej. Znalazłam tutaj także wersję niepełną książki Arkadiusza Frani: Poświatowska, Marjańska, Cichla-Czarniawska. Trzy szkice typu ziemia-ziemia-ziemia (Częstochowa : "e media" Wydawnictwo, 2006).
Wyszukiwarka Google Book Serach dostępna jest pod dwoma adresami - http://books.google.com/ ; http://books.google.pl/).
Pozdrawiam
Renia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Krzaki



Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 268
Skąd: Piła/Mosina/Wrocław

PostWysłany: Sro Wrz 10, 2008 6:06 pm    Temat postu: Google ocali gazety z dawnych lat Odpowiedz z cytatem

webhosting.pl napisał:
Google ocali gazety z dawnych lat

W dawnych czasach, zanim nastała Sieć, życie społeczne, polityczne i artystyczne ludzkości przejawiało się w papierowych gazetach. Te często jeszcze XIX-wieczne tytuły przechowywane były zwykle w archiwach bibliotek, a ich stan pogarszał się z roku na rok – jak bowiem wiadomo, papier ma krótkie życie. Teraz dzięki inicjatywie Google'a te cenne ślady naszej przeszłości zostaną ocalone: uruchomiony właśnie przez firmę z Mountain View projekt ma na celu cyfryzację wszystkich gazet, które kiedykolwiek były wydane. Archiwa prasowe, fotografie, artykuły, a nawet paski ogłoszeń zostaną udostępnione przez interfejs wyszukiwania.

Menedżer nowego produktu Google'a Punit Soni napisał na stronach swojego bloga: „Oceniamy, że na świecie istnieją miliardy stron gazet, na których można znaleźć każdą napisaną kiedykolwiek historię. Naszym celem jest pomóc czytelnikom je odnaleźć – czy byłyby napisane w małym dzienniku lokalnym, czy też w największej krajowej gazecie. Niestety, gazety te nie są dostępne w Sieci, lecz my chcemy to zmienić”.

Wyniki tej benedyktyńskiej pracy zostaną wpierw udostępnione przez serwis Google News Archive. Z czasem, gdy liczba zeskanowanych artykułów i ich indeks odpowiednio urosną, dane te zostaną włączone do głównej wyszukiwarki, tak aby zapytania do Google Search zwracały także pełną zawartość starych gazet. Cała usługa będzie oczywiście darmowa.

Na początku Google zajmie się oczywiście gazetami ze swojego podwórka – Stanów Zjednoczonych, ale wiadomo też, że do projektu przystąpił kanadyjski wydawca „Quebec Chronicle-Telegraph” (który pierwszy numer swojej gazety wydał w roku 1764). Wśród pozostałych uczestników można znaleźć organizacje ProQuest i Heritage Microfilm oraz takie dzienniki, jak „The Evening Independent” z Sankt Petersburga na Florydzie, „St Petersburg Times” (jw.), „The Tryon News” (Północna Karolina) oraz „Pittsburgh Post-Gazette”.

Gazety będą wyświetlane dokładnie tak, jak wyglądały w czasach swojego wydania. Jedyną różnicą będzie wyświetlanie na ich marginesach tekstowych reklam AdWords. Jak twierdzi Google, większa część uzyskanych w ten sposób dochodów trafi do wydawców. Ma to ich ułagodzić i zapobiec pozwom podobnym do tych, jakie w roku 2007 i 2006 przeciwko firmie z Mountain View wniosły Agence France-Presse i Associated Press.

Ciekawe, kto tym razem okaże się niezadowolony z kolejnego projektu Google'a o tak wielkim altruistycznym potencjale.

Źródło: googleblog.blogspot.com

Podobny news na idg.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Krzaki



Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 268
Skąd: Piła/Mosina/Wrocław

PostWysłany: Sro Wrz 10, 2008 9:02 pm    Temat postu: Index Copernicus podpisuje umowę z Google Odpowiedz z cytatem

Media Cafe Polska napisał:
Index Copernicus podpisuje umowę z Google

Notowana na rynku New Connect Spółka Akcyjna Index Copernicus International* podpisała umowę z amerykańską firmą Google Inc. Przedmiotem umowy jest współpraca w zakresie digitalizacji czasopism naukowych na potrzeby specjalistycznej wyszukiwarki Google – Google Scholar.

Celem współpracy jest udostępnienie mało znanych wyników badań i prac naukowych, które do tej pory pozostają zamknięte w drukowanych wersjach czasopism składowanych na półkach bibliotek i wydawców, są zatem w zasięgu bardzo wąskiego kręgu osób.

W ramach porozumienia Index Copernicus będzie pozyskiwał czasopisma z całego świata, które – po ich ocenie - będą przekazywane do Google. Zdigitalizowana i zindeksowana treść tych czasopism będzie ogólnodostępna w serwisach Google (Google, Google Scholar, Google Books) oraz w Index Copernicus.

Google współpracuje z wieloma wydawnictwami na świecie. W ramach współpracy digitalizacja jest bezpłatna dla wydawcy czasopisma, a wszystkie koszty z tym związane pokrywa Google.

Index Copernicus prognozuje, że na skutek podpisanej umowy nastąpi znaczący wzrost popularności jego serwisów dla wydawców czasopism naukowych oraz zwiększenie zainteresowania platformą gromadzącą czasopisma i umożliwiającą ich ocenę.

Google Scholar jest darmowym, specjalistycznym serwisem internetowym Google służącym do przeszukiwania publikacji z różnorodnych dyscyplin i źródeł: prac naukowych, książek, opracowań i artykułów, wydawnictw akademickich, wydawnictw organizacji i stowarzyszeń naukowych.

Index Copernicus S.A. to spółka notowana na New Connect od kwietnia 2008 r. Inwestorem strategicznym Index Copernicus wkrótce zostanie Platforma Mediowa Point Group, notowana na głównym parkiecie warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, jedna z najszybciej rozwijających się polskich firm w segmencie medialno-wydawniczym i marketingowo-reklamowym, działającą również na rynku nowych mediów i nowych technologii. Obie spółki podpisały już porozumienie inwestycyjne.

Index Copernicus jest platformą globalnej współpracy naukowej. Jej użytkownikami jest ponad 300 tys. naukowców na całym świecie. Index Copernicus służy również ewaluacji badań naukowych oraz karier akademickich. Platforma IC stanowi też nieocenioną pomoc przy aplikowaniu o granty oraz realizacji projektów badawczych.

W 2007 roku spółka wprowadziła do sieci platformę VRG (Virtual Research Group) zintegrowaną z IC Scientists do wykorzystania we współpracy z międzynarodowymi koncernami farmaceutycznymi przy badaniach klinicznych leków. Obecnie finalizowany jest proces połączenia Index Copernicus z firmą Mediapolis, która specjalizuje się w technologii Web 2.0. oraz dostarczaniu e-contentu, prowadzi również działalność wydawniczą w zakresie custom publishing.

> Wiedzieć więcej:
Index Copernicus: 300 tysięcy użytkowników z całego świata
Index Copernicus łączy się z Mediapolis
Index Copernicus to międzynarodowy serwis społecznościowy dla naukowców stworzony przez Polaków
INDEX COPERNICUS - społeczność 3.0

* Rzadko piszę na blogu o moich sprawach zawodowych, ale niecodziennie zdarza się podpisywać umowę z Google.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Krzaki



Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 268
Skąd: Piła/Mosina/Wrocław

PostWysłany: Sro Paź 29, 2008 6:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Michał Chudziński w Dzienniku Internautów napisał:
Google: Ugoda za 125 milionów dolarów

Miliony książek, które nie są już drukowane, znajdzie swoje miejsce na serwerach firmy Google. Firma doszła do porozumienia z wydawcami i autorami pozycji objętych prawami autorskimi.

Google Book Search to projekt, dzięki któremu wiele pozycji książkowych, które często nie są już drukowane, znalazło się w internecie. Porozumienie, jakie firma zawarła z autorami i wydawcami książek pozwoli na znaczne zwiększenie liczby pozycji dostępnych online bez obawy o złamanie praw autorskich.

Będzie to jednak kosztowało firmę 125 milionów dolarów. Znaczne zwiększenie wielkości elektronicznego księgozbioru pozwolić jednak powinno na znaczne zwiększenie oglądalności, a przez to wpływów z reklam. Część internautów może się zdecydować także na dokonanie zakupu danej pozycji. Wszelkimi dochodami Google będzie się dzielić.

Do porozumienia między wydawcami a Google doszło we wtorek, 28 października, zostało ono potwierdzone przez sąd. Przedmiotem sporu były głównie te pozycje, które nie były już drukowane, a wciąż objęte były prawami autorskimi przez co ich rozpowszechnianie przez inne niż wydawnictwa podmioty, było niemożliwe bez ich zgody.

Na mocy porozumienia Google będzie udostępniać do 20 procent danej pozycji za darmo, część z nich będzie w całości dostępna bez opłat. Uniwersytety czy biblioteki będą mogły ryczałtem płacić za dostęp do całego księgozbioru. 37 procent przychodów firma zachowa dla siebie, reszta zostanie podzielona na wydawców i autorów.

Google przeznaczy także 45 milionów dolarów na odszkodowania dla tych, których dzieła, chronione prawami autorskimi, zostały opublikowane przed zawarciem porozumienia - pisze New York Times.

Biblioteka Google, tworzona od 2004 roku, zawiera około 7 milionów pozycji, z czego 4 do 5 milionów nie jest już wydawanych w wersji papierowej. Wydawcy bali się, że czeka ich taki sam los, jak branżę muzyczną, która częściowo straciła kontrolę nad swoimi produkcjami, głównie dzięki technologii P2P.

Część prawników i pracowników branży książkowej jest jednak zdania, że porozumienie daje Google zbyt dużą kontrolę nad zawartością książek. Niemniej jednak wydawcy są zadowoleni z porozumienia

Źródło: New York Times
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Krzaki



Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 268
Skąd: Piła/Mosina/Wrocław

PostWysłany: Sro Cze 24, 2009 8:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hasło niepoprawne napisał:
Google Books 2.0 – jest dobrze



Wczoraj Google udostępniło nową wersję jednego ze swoich flagowych produktów: Google Book Search. Przy okazji zbiegło się to ze zmianą nazwy na Google Books, co trafniej oddaje, czym jest ten serwis obecnie.

Wprowadzonych zostało siedem głównych zmian, które znacząco ułatwiają i uprzyjemniają korzystanie z serwisu. Podaję je za oficjalnym anglojęzycznym blogiem (na polskim blogu Google nie ma jeszcze żadnej informacji na ten temat), dodając swoje spostrzeżenia i uwagi.

:. Możliwość wklejania kodu z podglądem książki

Google Books stwarza teraz prawdziwe możliwości dzielenia się informacjami o książkach. Podobnie jak w Google Maps czy YouTube, można teraz skopiować kod strony z podglądem książki i wkleić go np. na swój blog. Poprzednio też to możliwe jedynie teoretycznie, czyli było piekielnie trudne i korzystali z tego jedynie doświadczeni programiści.

Dla mnie jest to absolutna rewelacja. Do Google mam stosunek idealnie ambiwalentny, ale ta jedna funkcja jest strzałem w dziesiątkę. Dla każdego wydawcy, który świadomie promuje swoje książki przez Google Books jest to bardzo duża wygoda. Nie trzeba odsyłać czytelnika ze strony wydawnictwa, żeby miał możliwość zapoznać się z treścią książki. W moim przypadku udostępniam do przejrzenia 30% zawartości. Jak wygląda podgląd książki po wklejeniu na mój blog, można zobaczyć np. tutaj.

Ta funkcja prędzej czy później musiał się pojawić, biorąc pod uwagę inwencję, z jaką dzielą się widgetami inne podmioty upowszechniające książkę w internecie (dobry przykład do Goodreads)

:. Lepsze przeszukiwanie zawartości książki

Do tej pory również można było wyszukiwać treść w książce. Po to w końcu powstał taki produkt. Ale teraz ta funkcja działa dużo lepiej niż poprzednio. Podoba mi się zwłaszcza sposób wyświetlania wyników. Słowo wyszukiwane, oczywiście zaznaczone (na żółto lub pogrubioną czcionką), wyświetlane jest w niewielkich kilkuwierszowych panelach, co pozwala na szybkie zorientowanie się w kontekście. Kliknięcie w panel przenosi nas do pełnej strony z szukanym tekstem.

:. Podgląd miniatur stron

Funkcja do tej pory niedostępna – można szybko przejrzeć zawartość publikacji, klikając w ikonę thumbnail view. Wyświetla się lista stron, jak w przykładzie. Przydatne zwłaszcza w przypadku publikacji kolorowych, np. czasopism.

:. Szybki dostęp do treści z paska nawigacyjnego

W trybie przeglądania książki można w każdej chwili przejść do listy rozdziałów, które można jeszcze przejrzeć. Jest to o tyle przydatne, że wydawcy z reguły udostępniają fragment książki do przejrzenia, 20-30%. Gdy ktoś przegląda książkę z danego adresu IP, to może otworzyć ograniczoną liczbę stron. Z każdą otwartą stroną liczba wciąż dostępnych maleje. Dlatego szybki dostęp pomaga natychmiast zorientować się, jakie fragmenty książki są jeszcze do “skonsumowania”.

:. Funkcja “tekst w html”

W przypadku książek w domenie publicznej w zakładce przeglądania treści widzimy tak naprawdę skany stron. W przypadku tych książek dostępna jest opcja przeglądania tekstu jako html. Według Google funkcja ta ma służyć osobom niedowidzącym, które korzystają z syntezatorów mowy. Dla mnie ważne jest to, że w przypadku dzieł stanowiących dziedzictwo kulturalne, można swobodnie kopiować ich treść.

Funkcja zamiany tekstu nie jest nowa. Od lutego dostępna jest w mobilnej wersji Google Book Search, o czym pisałem tutaj.

:. Przyciski przewracania stron

Do te pory można było nawigować po książce przewijając zawartość w pionie. Przyciski ułatwiają życie. Aż dziw, że pojawiły się dopiero teraz.

:. Nowy układ stron z informacjami o książce

To ostatnia z wymienionych cech Google Books 2.0. Dla mnie jest ona najważniejsza. Do tej pory zapoznawanie się z książką było zniechęcającym doświadczeniem, które za każdym razem wywoływało irytację lub poczucie bezsilności (lub i to i to). Wynikało to z nieprawdopodobnego chaosu na stronie: tutaj miniatura, a tutaj podgląd główny, tu linki do sklepów, a tu reklamy. Praktycznie trudno było się połapać o co chodzi. I dlaczego tak, a nie inaczej.

Wraz z nową wersją chaos zniknął jak za dotknięciem różdżki. Miniatura z okładką książki zawsze znajduje się w lewym górnym rogu. Koło niej dostępne są cztery opcje: opis, podgląd, recenzje, kup. Kliknięcie w którąkolwiek z nich odsłania nowa zawartość, ale lewy panel pozostaje bez zmian. Dlatego dużo łatwiej zorientować się co, gdzie i jak.



Na koniec dwa spostrzeżenia o tym, czego nie udało się dokonać w nowej wersji.

Po pierwsze, lista słów i wyrażeń kluczowych dalej zadziwia swoją absurdalnością. Przykład poniżej. Zapewniam, że mimo, że specjalizuję się w absurdzie, sam bym na bardziej dziwaczny zestaw słów kluczowych nie wpadł. Nie wiem, jaki skrypt wyławia takie a nie inne słowa jako te najbardziej charakteryzujące daną książkę, ale bardzo chciałbym wykorzystać ten skrypt do automatycznego pisania za mnie opowiadań.

Człowiek zwany Biurkiem – słowa i wyrażenia kluczowe
Sędzimir, Uryna, Rattan, Obuch, Remik, wam pokażę, klub nocny, Jaśmin, Sparta, Pestka, Słodzik, biustonosz, pieczarka, satelita, motyli, immunitet, Mężczyzna, Koperta, znak interpunkcyjny, kondygnacja

Po drugie, gdy wprowadzałem książki do Google Book Search, a było to równo rok temu, system nie radził sobie z europejskimi numerami ISBN. W efekcie numery moich książek wyświetlane w Google Book Search nie mają nic wspólnego z tymi, które wprowadzałem. Dlatego automatyczne odnośniki do Merlina i Empiku (oprócz pierwszego, ustawionego przeze mnie, czyi wydawcę) kierują do strony “nie ma takiej książki”.

Generalnie jest dobrze, chociaż z pozbywaniem się “beta” z nazwy trochę bym jeszcze poczekał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum EBIB Strona Główna -> Digitalizacja i biblioteki cyfrowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group