 |
EBIB Elektroniczne fora EBIBa
FAQ Szukaj
|
DNIA 19.04.2010 FORUM ZOSTAŁO ZAMKNIĘTE. DLA CELÓW ARCHIWALNYCH POZOSTANIE BEZTERMINOWO W OBECNEJ FORMIE
Zainteresowanych dyskusjami zapraszamy na nowe Forum po adresem: http://forum.nowyebib.info
|
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Sob Cze 30, 2007 8:42 pm Temat postu: |
|
|
Cieszę się, że Pan Profesor przedstawił całą sprawę na forum, bo wreszcie mamy informację z autorytatywnego źródła. Szkoda, że tak późno, wszak bis dat, qui cito dat, rozumiem jednak, że wcześniej się nie dało.
Źle się stało, że decyzja, szczególnie o wstrzymaniu naboru w tym roku, zapadła tak późno, bo w ten sposób zostawiono pewną liczbę kandydatów na lodzie (pomijam tutaj celowość nauki w Studium, o czym za chwilę). Niektórzy zapewne liczyli na to, że dwa lata poświęcą na naukę w CEBID, żeby potem kontynuować ją na wyższej uczelni. Gdyby wcześniej wiedzieli o likwidacji szkoły, być może od razu zdecydowaliby się na studia, a teraz jest już w wielu wypadkach za późno.
| Marcin Drzewiecki napisał: | | To złe przepisy oświatowe trzeba zmienić ,a nie zamykać ostatnią szkołę. To sprawą decydentów jest współdziałanie z resortem oświaty ,a nie w myśl „procesu bolońskiego „(ten argument padł podczas rozmów w MKiDN ) zakładanie ,że wszyscy bibliotekarze muszą mieć wyższe wykształcenie. |
Można mieć oczywiście różne zdanie na ten temat, ja uważam jednak, że jeśli nie chcemy, żeby bibliotekarka była traktowana jako ktoś kto umie tylko ładnie obłożyć książki papierem i ustawić je na półce, trzeba podwyższyć wymagania. Czy ktokolwiek chciałby się leczyć u absolwenta dwuletniego studium zaocznego medycyny? Wiem, wiem że kudy tam bibliotekarzowi do lekarza, ale może jednak spróbować? Pojawia się argument, że przecież szkoła ta nie zamykała drogi zdobycia wyższego wykształcenia, a nawet to ułatwiała. Być może jednym ułatwiała, ale znacznej części utrudniała, dając dyplom jej ukończenia i w ten sposób utwierdzając w przekonaniu, że absolwent ma odpowiednie wykształcenie. W tym kontekście radzę zwrócić uwagę na wypowiedź dyskutantki z innego, równoległego wątku:
| Cytat: | | Może sprawę naszych zarobków załatwiłaby ustawa zakładająca, że w bibliotece może pracować tylko osoba z wyższym kierunkowym wykształceniem |
Proszę zwrócić uwagę na to, że jest mowa nie o jakimkolwiek wyższym wykształceniu, ale o wykształceniu specjalistycznym. Ośrodek dokształacający mógłby pomóc w ewentualnym przekwalifikowaniu się magistrów polonistyki, historii czy teologii...
Wiem, że pojawi się zaraz pytanie: a co z tymi, których nie stać na studiowanie, które mają dzieci, trudną sytuację domową itp.? Odpowiem pytaniem: czy biblioteki mają być ostatnią instytucją charytatywną, przyjmującą pod swe skrzydła wszystkich, którym w życiu się nie udało - najczęściej zresztą nie z ich winy? Wiem że to okrutne, ale niestety życie okrutne jest...
| Marcin Drzewiecki napisał: | | Jako dla człowieka z 36-cio letnim stażem dydaktycznym dla środowiska bibliotekarskiego jest rzeczą niepojętą jak środowisko bibliotekarskie ( zwłaszcza z ośrodków małych) ma być odcięte od doskonalącego ośrodka ogólnopolskiego . |
Tutaj zgadzam się całkowicie z Panem Dyrektorem. Nie wyobrażam sobie, żeby 1 września przyszłego roku ukazało się ogłoszenie o wyprzedaży krzeseł, komputerów, książek i wszelkich innych ruchomości CEBID, a pracownicy i współpracownicy poszli na zieloną trawkę. Uważam że jest mało czasu, ale nie za mało, żeby uratować tę część działalności ośrodka. Trudno pewnie byłoby "wybić się na niepodległość", czyli utworzyć samodzielną instytucję. Trzeba więc szukać patrona, przy którym CEBID mógłby działać. Sądzę, że to właśnie SBP powinno odegrać główną rolę w poszukiwaniach, może samo mogłoby się stać właścicielem Centrum, oczywiście zdobywając skądś pieniądze na jego utrzymanie?
CEBID powinien więc pozostać - obojętne pod czyimi skrzydłami - ale jako ośrodek dokształcający, a nie kształcący, przeznaczony zarówno dla "starych" bibliotekarzy, z wykształceniem kierunkowym (po bibliotekoznawstwie), którzy chcieliby podwyższyć swoje kwalifikacje, jak również dla tych absolwentów szkół wyższych o innych specjalizacjach, którzy chcieliby pracować w bibliotece, a nie mają odpowiedniej wiedzy i umiejętności.
Popieram w całej rozciągłości końcowy apel prof. Drzewieckiego, dokładniej sformułowany przez Tadeusza:
| Cytat: | | W nawiązaniu do apelu prof. Marcina Drzewieckiego, dyrektora CEBID ponawiam apel o zabranie głosu przez tych przedstawicieli środowiska bibliotekarskiego, do których zwróciło się Min. Kult. i DN w sprawie likwidacji CEBID z zamiarem udowodnienia, ze to instytucja niepotrzebna, którą trzeba zlikwidować. Co mają do zaproponowania zamiast CEBIDu. | (wytłuszczenie moje)
Natomiast z przykrością muszę stwierdzić, że nie podoba mi się jego propozycja, takiego sformułowania listu do MK:
| Cytat: | | Wyrażam zdecydowany protest przeciwko decyzji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie likwidacji Centrum Edukacji Bibliotekarskiej, Informacyjnej i Dokumentacyjnej |
Wiadomo bowiem, że z powodów czysto prawnych, o których wspominał sam Dyrektor CEBID, "to se ne vrati", bo przepisy, dotychczas naciągane na różne sposoby, na to nie pozwalają. "Na to", czyli bibliotekarską szkołę pomaturalną podległą MKiDN. Owszem, można iść "w zaparte" i stracić wszystko, można także spróbować coś utargować, czyli uratować przynajmniej część ośrodka.
Kilka dni już minęło, najwyższy już czas, żeby po pierwszych emocjach zacząć myśleć racjonalnie, czyli sprawdzić, czy istotnie szkoła kształcąca nie ma racji bytu w obecnym stanie prawnym (według mnie nie ma, ale mogę się mylić), a następnie zastanowić się, jaka instytucja mogłaby przyjąć nieco okrojony CEBID. Pisałam już wcześniej, że nie jestem fanką ministra U., nie sądzę jednak, żeby jego celem było całkowite (czyli nawet poza MKiDN) unicestwienie ośrodka dokształcającego bibliotekarzy. No, chyba że nie doceniam pana ministra
g.
Ostatnio zmieniony przez anonim dnia Nie Lip 01, 2007 2:09 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek Wojciechowski
Dołączył: 29 Cze 2006 Posty: 117
|
Wysłany: Sob Cze 30, 2007 8:43 pm Temat postu: Likwidacja CEBID |
|
|
Szanowni Państwo,
decyzja w sprawie likwidacji CEBID jest jest co najmniej bezmyślna, a moim zdaniem haniebna i szkodliwa. W swoim czasie tak to określiłem i chyba nie tylko ja, więc resort nie ma prawa zasłaniać się konsultacjami środowiskowymi w tej sprawie.
Kto też tak uważa i nie obawia się konsekwencji, powinien napisać krótki list ze stanowiskiem w tej sprawie, ale INDYWIDUALNY, podpisując go swoim imieniem i nazwiskiem (także z adresem). Adresat zaś jest tylko jeden:
P. Michał Kazimierz Ujazdowski
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Krakowskie Przedmieście 15/17
00-071 Warszawa
Pomoże to czy nie pomoże, trudno przewidywać - ale spróbować trzeba koniecznie, także dla rozliczenia się z własnym zawodowym sumieniem.
To, co proponuje Pan Radwański, też jest oczywiście wskazane, ale nie ZAMIAST korespondencji listowej, lecz OPRÓCZ. W urzędowym obiegu wartość ma tylko to, co zapisane na papierze.
Powtórzę: trzeba wystąpić INDYWIDUALNIE - nie oglądając się na żadne organizacje, instytucje i korporacje. Każdy i każda z nas jest obwytalem/ką i nikt nam nie może odebrać prawa wypowiedzi.
Prof. zw. dr hab. Jacek Wojciechowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadeusz
Dołączył: 04 Kwi 2005 Posty: 4095
|
Wysłany: Sob Cze 30, 2007 9:16 pm Temat postu: |
|
|
Szanowna "anonimko". proponuje, abyś wymieniała nazwisko ministra, po prostu Ujazdowski, a nie pisała U z kropką. Taki zapis występuje w innych sytuacjach.
A teraz do rzeczy.
Na dzień dzisiejszy widać tylko tyle, że celem ministra Ujazdowskiego (bo on podpisał pismo, które cytował prof. Drzewiecki) jest całkowite unicestwienie CEBIDu.
Czy minister Ujzadowski, czy też jego urzednicy w piśmie zaproponowali coś "w zamian". Czy wie o tym coś prof. Drzewiecki?
Czy zaproponowali - "wiecie, rozumiecie", nie pasuje nam CEBID do naszej koncepcji działalności ministerstwa. "Wiecie, rozumiecie".
A co przepisów prawnych i umocowania prawnego CEBID. Czy ministerstwo zgłaszało wcześniej sprawę, że CEBID dla niego to kula u nogi, że trzeba przepsiy prawne w tej sprawie zmienić?. Może były jakieś konsultacje, może jakiś urzędnik MKiDN pytał jakiś "przedstawicieli środowiska" co sądzą, a oni dumni, że ministerstwo ich pyta skonsultowali i efekty są.
Trzeba w tej sprawie domagać się konkretnych i szybkich odpowiedzi od przewodniczącego Krajowej Rady Bibliotecznej, od przewodniczącej SBP, od przewodniczacej Konferencji Dyrektorów Bibliotek Publicznych.
Chyba, że będzie to MILCZENIE OWIEC. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Sob Cze 30, 2007 9:53 pm Temat postu: |
|
|
Szanowna Pani, rozumiem,że CEBID nauczył Panią obkładania książek w szary papier.Szkoda! Widocznie nie była Pani inteligentną uczennicą.Porównanie z zawodem medycznym jest beznadziejne.Ale Pani odpowiem: CEBID uczył pielęgniarki dyplomowane a nie lekarzy.Natomiast dyplom lekarza można zdobyć na Uniwersytecie. Przepraszam ,ale ten sposób myślenia jest dla Pani wyjątkowo skomplikowany.
Bibliotekarz z Przysiółka |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Sob Cze 30, 2007 10:01 pm Temat postu: |
|
|
| Tadeusz napisał: | | Szanowna "anonimko". proponuje, abyś wymieniała nazwisko ministra, po prostu Ujazdowski, a nie pisała U z kropką. Taki zapis występuje w innych sytuacjach. |
Przykro mi, ale chyba nie zastosuję się . Małe dzieci często uważają, że jak zamkną oczy, to ich nie widać. Dorośli często uważają, że jak o czymś nie mówią (nie piszą), to to nie istnieje. I ja wpisuję się w ten schemat .
Nie siedzę w głowie ministra, więc nie znam intencji, być może to prawda, że zamierza całkowicie unicestwić CEBID. Ja jednak przypominam sobie, jak przebiegały często przekształcenia gospodarcze. Proszę też zwrócić uwagę na to, jak przebiegają bankructwa. Zawsze na początku jest postawienie w stan likwidacji. A potem przychodzi nowy właściciel czy organizator, zmienia się nazwę i instytucja/przedsiębiorstwo nadal funkcjonuje i niekiedy lepiej niż poprzednio. Z natury nie jestem optymistką, ale czarnego pesymizmu nie znoszę.
Zgadzam się, że - jeśli rzeczywiście wcześniej nie było żadnych sygnałów dotyczących niejasności prawnych - to likwidacja (cokolwiek rozumieć pod tym terminem) następuje zbyt pospiesznie. Chociaż proszę zwrócić uwagę na następujące słowa prof. Drzewieckiego
| Cytat: | W roku 1999 weszła w życie nowa” Ustawa Oświatowa”, która spowodowała niestety nieustające komplikacje w działaniu CUKB .
Po pierwsze: ciągłe dyskusje z Ministerstwem Kultury i Sztuki co do gestora szkoły . Styk szkoły między resortami oświaty a kultury nie był prawnie do końca załatwiony. [...] Po drugie: omawiana ustawa oświatowa podporządkowuje centra kształcenia ustawicznego Ministerstwu Edukacji i samorządom.
CUKB takim centrum było . Dlatego w 1999 roku za zgodą Vice Ministra MKiSZ Jacka Weissa zmieniono nazwę Instytucji na obecny CEBID | Wynika z nich, że już 10 lat temu wiadomo było o niejasnym statusie ośrodka. Próbowano wprawdzie w 1999 ominąć przepisy m.in. przez zmianę nazwy , na ile jednak udało się ukryć regularną szkołę? Jak widać nie na długo, bo tylko na 8 lat. Nie chcę, chociażby dlatego że nie potrafię, wskazywać tutaj winnego przeciągania tej sytuacji. Faktem jednak jest, że coś było nie tak. Dyrektor Centrum pisze niżej, że "idea zamykania średnich szkół zawodowych jest nieaktualna". Nawet gdyby zgodzić się z tą tezą, to od takiej konstatacji do odpowiedniej zmiany przepisów droga jest daleka. Przy założeniu oczywiście, że także sfery rządzące są takiego samego zdania. Póki co jest jak jest i wydaje mi się, że zamiast załamywać ręce albo kłaść się na ministerialnym progu z rozdartą koszulą lepiej już teraz, a nie w czerwcu przyszłego roku, myśleć pozytywnie i działać, także pisząc odpowiednie, czyli rzeczowe, realistyczne petycje do "wszystkich świętych".
| Tadeusz napisał: | | Chyba, że będzie to MILCZENIE OWIEC. |
Czy zawsze musimy wybierać między MILCZENIEM OWIEC a OWCZYM PĘDEM  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Sob Cze 30, 2007 10:12 pm Temat postu: |
|
|
| anonim napisał: | | CEBID uczył pielęgniarki dyplomowane a nie lekarzy.Natomiast dyplom lekarza można zdobyć na Uniwersytecie. |
No właśnie: kiedyś żeby być pielęgniarką dyplomowaną wystarczyła szkoła pomaturalna. Dzisiaj niestety już nie za bardzo... Jeszcze trochę, a przedszkolanki będą musiały mieć doktorat  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
olek

Dołączył: 25 Kwi 2003 Posty: 1507 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sob Cze 30, 2007 11:03 pm Temat postu: |
|
|
| anonim napisał: | (...) Natomiast z przykrością muszę stwierdzić, że nie podoba mi się jego propozycja, takiego sformułowania listu do MK:
| Cytat: | | Wyrażam zdecydowany protest przeciwko decyzji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie likwidacji Centrum Edukacji Bibliotekarskiej, Informacyjnej i Dokumentacyjnej |
Wiadomo bowiem, że z powodów czysto prawnych, o których wspominał sam Dyrektor CEBID, "to se ne vrati", bo przepisy, dotychczas naciągane na różne sposoby, na to nie pozwalają. "Na to", czyli bibliotekarską szkołę pomaturalną podległą MKiDN. Owszem, można iść "w zaparte" i stracić wszystko, można także spróbować coś utargować, czyli uratować przynajmniej część ośrodka.
(...) |
Byłbym wdzięczny za konstruktywną propozycję tekstu protestu. _________________ Aleksander Radwański
Ossolineum |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tamas
Dołączył: 27 Cze 2007 Posty: 62 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lip 01, 2007 12:45 am Temat postu: |
|
|
Mam ponad trzydzietoletni staż bibliotekarski (specjalizuję się w opracowaniu rzeczowym) i znam dobrze CEBID i jego słuchaczy od długiego czasu. Dlatego nie mogę zgodzić się z Panią Anonim co do celowości nauki w Studium.
Szanowna Pani, po pierwsze:
bardzo wielu słuchaczy to są czynni bibliotekarze i bibliotekarki o dużym doświadczeniu zawodowym i długim stażu. Pochodzą z różnych bibliotek, publicznych, jak i dziedzinowych. Ich umiejętności fachowe są już znacznie, znacznie wyższe niż jedynie ładne okładanie książek w papier i ustawianie ich na półce.
Nie widzę żadnego sensu w lekceważącym traktowaniu tej grupy ludzi.
Do CEBID przychodzą oni po szerszą wiedzę teoretyczną. Powtarzam, liczni z nich podejmują potem studia licencjackie, a niektórzy zaś - z sukcesem! magisterskie.
Po drugie: w stosunku do tych osób, które mając maturę, przychodzą dziś (lub wczoraj) do pracy w naszym zawodzie, CEBID także spełnia bardzo ważną rolę - daje im teoretyczne i praktyczne podwaliny wiedzy zawodowej i również udostępnia wyższe wykształcenie.
Tak więc, Pani zdanie, że szkoła nie zamykała drogi zdobycia wyższego wykształcenia, a nawet to ułatwiała jest w tej części prawdziwe. Natomiast nie mogę zgodzić się z jego dalszą częścią, że
znacznej części utrudniała, dając dyplom ukończenia i w ten sposób utwierdzając w przekonaniu, że absolwent ma odpowiednie wykształcenie. Kogóż to mianowicie - gdy nie istnieje jeszcze wymóg zatrudniania w bibliotekach osób z wyższym wykształceniem - szkoła miałaby utwierdzać w tym, jak rozumiem wg Pani, fałszywym przekonaniu o odpowiednim wykształceniu? Absolwent Studium posiada wykształcenie średnie zawodowe, potwierdzone podwójnymi egzaminami.
Po trzecie: spotykałem pośród słuchaczy osoby z dyplomami magistrów
dziedzin niebibliotekarskich (polonista, historyk, prawnik, trafił się nawet zootechnik) lub osoby równolegle studiujące inne kierunki. Wszyscy byli pracownikami bibliotek. Przychodzili oni do CEBID właśnie po to, by zdobywać wiedzę i umiejętności do pracy.
Nie mogę też zgodzić się ze zdaniem, że jeśli CEBID ma pozostać, to
jako ośrodek przeznaczony dla "starych" bibliotekarzy z wykształceniem kierunkowym (po bibliotekoznawstwie), którzy chcieliby podwyższyć swoje kwalifikacje . Szanowna Pani, dla takich osób są studia podyplomowe różnych specjalności i jest ich cała gama. Nie zauważyła ich Pani?
To, że coś było nie tak oraz niejsany status ośrodka w żadnej mierze nie zostało zawinione przez ośrodek. Obciąża to raczej stosowne władze, które przez 8 lat nie potrafiły własciwie uregulować jego sytuacji. Pismo ministerialne nie proponuje dlań żadnej alternatywy.
Natomiast, przemawia mi do przekonania zdanie, że placówka taka powinna być afiliowana przy SBP i być ufundowana w taki sposób, aby wyjąć ją spod władzy słabo zorientowanych urzędników tego czy innego ministerstwa. Jako najodpowiedniejszą dla niej siedzibę widziałbym którąś z dużych bibliotek naukowych (ale tylko w sensie siedziby, nie zaś zależności czy podległości). W sposób oczywisty wpłynęłoby to pozytywnie na przebieg kształcenia.
Jednym zdaniem, uważam, że CEBID powinien pozostać jako placówka adresowana do dotychczasowej grupy słuchaczy. Ludzi dziś pracujących w bibliotekach, lub chcących pracować, a dysponujących maturą
po prostu nie można, nie godzi się pozbawiać szansy awansu zawodowego i fachowego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadeusz
Dołączył: 04 Kwi 2005 Posty: 4095
|
Wysłany: Nie Lip 01, 2007 8:30 am Temat postu: |
|
|
Jest propozycja p. Olka uruchomienia internetowego protestu z możliwością podpisywania się.
Jest apel p. prof. Jacka Wojciechowskiego o wysyłanie do Ministra KiDN indywidualnych, napisanych na papierze listów w tej sprawie.
Swoją propozycję listu do Ministra zaproponowałem. Czekamy na inne propozycje. Ale jak się nie doczekamy na tym forum dziś, nie ma co czekać i wysyłać bezpośrednio na adres poczty elektronicznej dziś lub w poniedziałek 2 lipca
I nie ma co czekać co wymyślą w tej sprawie i kiedy gremia takie jak KRB, SBP, Konferencja Dyrektorów WBP czy też inne. Protest powinien być szybki i zdecydowany.
Bardzo ważny byłby też głos protestu pracowników naukowych instytutów, katedr bibliotekoznawstwa, studiów bibliologicznych ….. (wspomniał o tym p. Olek), choć decyzja w sprawie likwidacji CEBID spowoduje, że zwiększy się z tego powodu konieczność zdobyciem wykształcenia wyższego, a więc więcej będzie chętnych na 1 miejsce, studia te, biorąc pod uwagę wskaźnik zgłoszeń na 1 miejsce może znajdą się w grupie kierunków "modnych" ???? tyle tylko, że my będziemy wiedzieli skąd się to wzięło.
Oczywiście, ponieważ żyjemy w wolnym kraju mogą być też słane na podany adres wyrazy uznania za podjętą decyzję w sprawie CEBID.
e-mail: minister@mkidn.gov.pl
adres ze strony:
http://www.mkidn.gov.pl/website/index.jsp?catId=80
Ps. Pan Minister Kazimierz Michał Ujazdowski zaprotestował przeciwko propozycji ministra z rządu w którym uczestniczy, czyli min. Giertycha w sprawie nowego wykazu lektur.
Nie powinien być więc zdziwiony protestami w sprawie CEBID.
Ostatnio zmieniony przez Tadeusz dnia Nie Lip 01, 2007 3:08 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadeusz
Dołączył: 04 Kwi 2005 Posty: 4095
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Nie Lip 01, 2007 11:23 am Temat postu: |
|
|
Pan Profesor Drzewiecki napisał: "Styk szkoły między resortami oświaty a kultury nie był prawnie do końca załatwiony". Czy to nie stawia pod znakiem zapytania świadectw wystawianych przez CEBID? Czy nie wyświadczymy niedźwiedziej przysługi Dyrekcji i samemu Centrum? A może pośpiech w likwidacji nie jest przypadkowy i to z innych niż się wydaje przyczyn? Dlaczego Dyrekcja CEBIDu wiedząc o tym wszystkim od 7-8 lat nie podnosiła tej kwestii? Czy nie był to czas wystarczający na działania we współpracy z KRB i SBP?
Czy jak zwykle się obrazimy i będziemy mieli za złe zamiast zastanowić się czy MY zrobiliśmy wszystko jak należy?[/quote] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Nie Lip 01, 2007 12:56 pm Temat postu: |
|
|
| olek napisał: | | Byłbym wdzięczny za konstruktywną propozycję tekstu protestu. |
Postulat ten wygląda mi raczej na retoryczny. Gdyby jednak byłaby to rzeczywista prośba, to miałabym pewien problem z jej realizacją, bo: 1. od dziecka miałam problemy ze sformułowaniem oficjalnego pisma dłuższego niż podanie o urlop; 2. jestem zbyt młodą osobą, przynajmniej stażem, żebym mogła odpowiedzialnie sformułować takie pismo (już widzę posty pełne satysfakcji: no właśnie, smarkacze niech cicho siedzą i nie zabierają głosu w dyskusji na równi z doświadczonymi bibliotekarzami ).
Żeby jednak nie wyjść na osobę, która potrafi tylko kontestować, proszę bardzo, mogę podać tezy czy też "rybkę":
1. Społeczność polskich bibliotekarzy wyraża zaskoczenie i ogromne zaniepokojenie decyzją Pana Ministra z dnia 27 czerwca br. o likwidacji z dniem 31 sierpnia 2008 Centrum... Od 55 lat CEBID był miejscem, w którym setki (tysiące, dziesiątki tysięcy?) bibliotekarzy pogłębiało swoją wiedzę... ble, ble, ble
2. Zwłaszcza dzisiaj, gdy przed bibliotekarzami stoją nowe wyzwania, nowe technologie ble, ble, ble konieczne jest istnienie miejsca, gdzie mogliby podnosić swoje kwalifikacje, zapoznawać się ble, ble, ble
3. Zadania tego nie mogą pełnić wydziały istniejące przy wyższych uczelniach, gdyż mają one inne cele ble, ble, ble
4. Uważamy, że także likwidacja PSZZ przyniesie ogromne szkody, ponieważ ble, ble, ble (proszę docenić, że wstawiłam ten punkt, mimo że mam odrębne zdanie w tej kwestii)
5. Dlatego prosimy Pana Ministra o jak najszybsze podjęcie rozmów z przedstawicielami nie tylko Dyrekcji CEBID, ale także innych instytucji i związków, które sprawa ta żywotnie dotyczy, jak SBP ble, ble, ble w celu wypracowania rozwiązania umożliwiającego takie przekształcenie Centrum... i takie jego usytuowanie, by nadal mogło służyć ble, ble, ble
Nie jestem zachwycona powyższym tekstem, wydaje mi się jednak, że jest on lepszy od prostego protestu zaproponowanego przez Tadeusza - uważam, że należy coś zaproponować, a nie tylko protestować.
I na tym mogłabym zakończyć, gdyby nie kolejny już post świadczący o tym, że nawet bibliotekarze mają niekiedy problemy z dokładnym czytaniem. Najpierw anonim napisał "Szanowna Pani, rozumiem,że CEBID nauczył Panią obkładania książek w szary papier.". Później zaś Tamas w podobnym tonie: "Ich [absolwentów PSZZ - g.] umiejętności fachowe są już znacznie, znacznie wyższe niż jedynie ładne okładanie książek w papier i ustawianie ich na półce. Nie widzę żadnego sensu w lekceważącym traktowaniu tej grupy ludzi."
Przypominam więc, że ja nie napisałam, że tylko takie umiejętności posiadają absolwenci szkoły CEBID, tylko jeśli nie chcemy, żeby bibliotekarka była traktowana jako ktoś kto umie tylko ładnie obłożyć książki papierem i ustawić je na półce, trzeba podwyższyć wymagania. Nawet największy obrońca PSZZ przyzna, że po dwóch latach zaocznego kursu, nawet prowadzonego na światowym poziomie trudno uzyskać takie same wyniki, jak po pięcioletnich stacjonarnych studiach - gdyby było inaczej dawno kierunki uniwersyteckie byłyby zlikwidowane. Oczywiście absolwent PSZZ posiada odpowiednie wykształcenie, przekraczające proste czynności, ale czy wystarczające dzisiaj, gdy także w gminnej bibliotece za czytelników mamy osoby z wyższym wykształceniem, którym nie wystarcza "W pustyni i w puszczy" (to tylko przykład, i proszę nie wmawiać mi, że deprecjonuję Sienkiewicza), ale wymagają pomocy w skomplikowanych poszukiwaniach w bazach internetowych i nie tylko bibliotecznych, oczekują odpowiedzi na pytania z zakresu literatury pięknej i fachowej, z zakresu bibliografii, ale także bibliologii itd. itp.? Przecież dzisiaj biblioteka to nie wypożyczalnia książek, ale swego rodzaju centrum informacyjne. Jeżeli więc nadal będziemy kształcili bibliotekarzy z wykształceniem tylko pomaturalnym, którzy z natury rzeczy nie mogą mieć takiej wiedzy i takich umiejętności, jak ci z pełnym wykształceniem zawodowym, to proszę się nie dziwić, że ktoś będzie traktował bibliotekarzy jak na wstępie. I od razu zastrzeżenie: proszę mi tylko nie wmawiać, że chcę wyrzucić na śmietnik bibliotekarzy bez wyższego wykształcenia! Znam bibliotekarkę, która ma tylko zwykłą maturę, nic ponad to, ale która ma większą wiedzę (przynajmniej tę przydatną w pracy w bibliotece i kontaktach z czytelnikami) od większości absolwentów warszawskiego IINiSB. To jednak nie zmienia faktu, że nadal uważam iż pięcioletnie wyższe studia to minimum, którego trzeba wymagać od bibliotekarzy.
Powyższe wyjaśnienie powinno chyba zamknąć sprawę.
g.
Ostatnio zmieniony przez anonim dnia Nie Lip 01, 2007 2:09 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadeusz
Dołączył: 04 Kwi 2005 Posty: 4095
|
Wysłany: Nie Lip 01, 2007 12:58 pm Temat postu: |
|
|
Pan Profesor Marcin Drzewiecki,
Panie Profesorze, czy mógłby Pan zacytować pełny tekst pisma podpisanego przez Ministra Ujazdowskiego i pełny tekst pisma Pana Celedy.
Zwrócił się Pan z apelem ,”aby zechciały uzewnętrznić swoje stanowisko w problemie”.
Czy może odpowiedzieć Pan na wątpliwości „anonima” o wyświadczaniu niedźwiedziej przysługi Dyrekcji i samemu Centrum” zabieraniem głosu w tej sprawie.
Czy MKiDN wymagało od Pana jako Dyrektora „załatwienia: kwestii styku między resortami?
Czy był to problem kiedykolwiek stawiany na KRB i na odpowiednich forach SBP?
Można się oczywiście zastanawiać, czy zrobiliśmy MY (to znaczy kto) jak należy i PRZECZEKAĆ.
WYGODNE to i BEZPIECZNE.
Kto ma wątpliwości niech czeka. Zresztą są już wakacje. Niektórzy wyjechali, inni się przygotowują i nie w głowie im problem CEBIDU.
Powtarzam: Odnosimy się do pisma Ministra i to jest najważniejsze. Czy są jakieś teksty Ministra w tej sprawie do których można się odnieść? Jeżeli nie ma to znaczy, że MKiDN miało tylko tyle do powiedzenia. I do tego się odnosimy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Nie Lip 01, 2007 1:24 pm Temat postu: |
|
|
[quote="anonim"]
ble, ble, ble
2. ble, ble, ble
4. ponieważ ble, ble, ble
5. ble, ble, ble
Dając zarazem celną i wyczerpującą charakterystykę własnych wypowiedzi i chęci zrozumienia, o co w tym wszystkim chodzi. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anonim

Dołączył: 28 Cze 2006 Posty: 3822
|
Wysłany: Nie Lip 01, 2007 2:24 pm Temat postu: |
|
|
| anonim napisał: | | Dając zarazem celną i wyczerpującą charakterystykę własnych wypowiedzi i chęci zrozumienia, o co w tym wszystkim chodzi. |
Nareszcie doczekałam się uznania, opartego na gruntownej i pozbawionej emocji analizie moich dotychczasowych wypowiedzi. Dziękuję
g. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz dodawać załączniki na tym forum Możesz ściągać pliki na tym forum
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|